lady_kropka

weronika, 18, Feminino, EritréiaÚltima visita: Domingo à noite

15599 execuções desde 10 Jun 2007

58 Faixas preferidas | 2 Posts | 2 Listas | 224 mensagens

  • Adicionar
  • Enviar mensagem
  • Deixar recado

Seu grau de compatibilidade musical com lady_kropka é Desconhecido

Crie seu próprio perfil musical

Últimas faixas

Pati YangRed Hot Black 6 Jul 9h04
Pati YangSummer of Tears 6 Jul 9h00
Pati YangTimebomb 6 Jul 8h56
Pati YangStrange friends 6 Jul 8h52
Pati YangStories From Dogland 6 Jul 8h48
Pati YangThe boy in your eyes 6 Jul 8h44
Pati YangOver 6 Jul 8h41
Pati YangTimebomb 6 Jul 8h37
Pati YangSupernatural 6 Jul 8h34
Pati YangComing home 6 Jul 8h29
Ver mais

Caixa de mensagens

Deixe um comentário. Faça login na Last.fm ou cadastre-se agora (é gratuito).
Ver todas as 224 mensagens

Sobre mim

orbis.terrari@gmail.com


Uważam, że każdy facet w wyglancowanych butach to dupek, który powinien trafić do piekła. Dlatego czyszczę im te buty, żeby na pewno tam trafili. - pułkownik Dan, "Forrest Gump"


nalej Serce, nalej.......


Gdybym mogła,
Gdybym tak mogła
Wydrzeć sobie serce
I być bez serca,
Byłoby mi lepiej,
Dużo lepiej,
Byłoby najlepiej,
Chociaż nie wiem, nie wiem.
Smutno! Smutno! Smutno!
E. Stachura


Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
Musi umieć też ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrną powłokę buka.
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści
i nie widzieć nic, jak ja nic nie wiem i milczeć
w rozkosznej ciemności
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.
H. Pawlikowska-Jasnorzewska


Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi,
Pojechałem tą mniej uczęszczaną.
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
Robert Frost


nie wypełniony Tobą
mój pokój się nie kończy
nie ma ścian
ani okien
mój niepokój o Ciebie
ogromnieje
czcionkami maszyny śledzę
urywany rytm Twoich kroków
i jestem bezsilna
i nie umiem ani pisać
ani kochać
H. Poświatowska


Naiwnie sądzili, że gdy do piwiarni przyniosą ze sobą tomik poezji i położą go demonstracyjnie obok kufla, to upiją się bardziej dostojnie. (...) Wydawało im się, że gdy nauczą się na pamięć kilku cytatów z książek filozofów lub gdy po pijanemu będą recytować ciągle te same wiersze, to świat powinien wpaść w zachwyt nad ich intelektualną awangardową wrażliwością. Ponieważ świat ani myślał o wyrażeniu zachwytu, chętnie czuli się niezrozumiani i niedopasowani do tych "proli", co to "przeżuwają mdłą papkę komercji podrzucaną im przez skorumpowane media". Każdy koncert, którego oni wysłuchali, był albo "psychodeliczny" albo "psychodelicznie odjechany", każda książka, którą przeczytali- tak twierdzili, ale najczęściej czytali tylko kilka wybranych stron oraz uczyli się na pamięć recenzji z elitarnych niskonakładowych czasopism literackich- była "perełką z najwyższej półki, do której nie dosięga pospólstwo", każdy spektakl teatralny, który obejrzeli, "zawierał ponadczasowe metafizyczne przesłanie". Koniecznie chcieli uchodzić za erudytów i intelektualistów, chociaż bardzo często przypominali introligatorów oprawiających książki, których nigdy nie przeczytali. Opowiadali przy tym wierutne bzdury. Każdy mówi czasem głupstwa, ale oni swoje wypowiadali uroczyście. Patetycznym, teatralnie modulowanym głosem, zawsze wyczekawszy na sekundę ciszy pomiędzy kolejnymi łykami piwa.
"Los powtórzony", J.L. Wiśniewski


- Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś?- Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie. - I co wtedy zrobiłaś? - Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa. - Długo? - Tydzień. - To niedługo. - Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo.
"Łuk triumfalny", E.M. Remarque

Eventos

Adicionar evento Ver mais