eurogoral

Bo Tak!, 16, Masculino, Polônia
profile.myspace.com/index.…Última visita: ontem à noite

73856 execuções desde 9 Set 2008

119 Faixas preferidas | 33 Posts | 4 Listas | 508 mensagens

  • Adicionar
  • Enviar mensagem
  • Deixar recado

Seu grau de compatibilidade musical com eurogoral é Desconhecido

Crie seu próprio perfil musical

Últimas faixas

|
BehexenRitual of flesh & blood ontem à noite
HornaVerta koirille ontem à noite
HornaKätketyn jumaluuden vartija ontem à noite
Hornarautamyrsky ontem à noite
HornaNäkyjen Tuhkasta ontem à noite
SargeistThe Crown of Burning Stars ontem à noite
DioGuilty ontem à noite
DioPush ontem à noite
DioRock and Roll ontem à noite
DioBetter in the Dark ontem à noite
SargeistThe Dark Embrace ontem à noite
Satanic WarmasterThe Seventh Oath Of Demonomancy ontem à noite
Satanic WarmasterParadise (Part II) ontem à noite
Satanic WarmasterFish ontem à noite
Satanic WarmasterD.S.O. 2000 ontem à noite
Satanic WarmasterThe Blood Of Our Fathers ontem à noite
Satanic WarmasterMacht & Ehre ontem à noite
Satanic WarmasterRaging Winter ontem à noite
Satanic WarmasterWolves of Blood and Iron ontem à noite
Satanic WarmasterBlack Metal Kommando ontem à noite
Ver mais

As faixas mais tocadas

1   Faixa preferida
262
2 Tocar
DarkthroneTransilvanian Hunger faixa completa
Faixa preferida
255
3   Faixa preferida
253
4  
200
5  
192
6  
188
6  
188
8 Tocar
187
9  
185
10  
176
11 Tocar
KatatoniaChrome faixa completa
Faixa preferida
174
12  
170
13   Faixa preferida
159
14 Tocar
155
14 Tocar
KatatoniaSoil's Song faixa completa
Faixa preferida
155
16 Tocar
BehemothAt the Left Hand ov God faixa completa
153
17  
152
18 Tocar
KatatoniaJuly faixa completa
Faixa preferida
151
19 Tocar
DarkthroneEn As I Dype Skogen faixa completa
150
19  
150
19 Tocar
150
22 Tocar
DarkthroneSkald av Satans sol faixa completa
149
23  
148
24 Tocar
DarkthroneSlottet i det fjerne faixa completa
144
25   Faixa preferida
142
25   Faixa preferida
142
27 Tocar
138
27  
138
29 Tocar
DarkthroneThese Shores are Damned faixa completa
137
30  
135
Ver mais

Caixa de mensagens

Deixe um comentário. Faça login na Last.fm ou cadastre-se agora (é gratuito).
Ver todas as 508 mensagens

Sobre mim



Stróżem tysięcy sztyletów satańskich nazwany
Niźli bałwochwalcza gwiazda - bękart Boga
Podnoszę mej trwogi nieskończone odmenty
Wzywam do ciebie królu złego słowa!

W blasku ciemnosłońca - Księżyc mu na imię
Idę snem wiedziony w ciszy mej otchłani
Czekam na twój rozkaz, wznoszę me błaganie
O mój wieczny spokój wzywam - Na twe Kruki!

Przeszło zło mnie na wskroś, w tej parodii niebios - Ziemi
Głoszę zmartwychwstanie cierpień, trwogę z sobą niosę
Czerń mej duszy krzyczy, wznosi odę płaczu
Szarą tęcze - nicość, widząc mego serca

Krwawień wszechaniołów - boskich stad gołębi
składam ci w ofierze, Panie mych płomieni
Oddaj chwałę czynom - twych grzechów stróżowi
Jam namiestnik piekieł - smoczy syn chaosu

Przez znak twego krzyża, święty Azazelu
Prometejskich cierpień pełnie czuję trwożną
Dałem ci swą świecę - płomień egzystencji
Zapłać mi za wierność swym zamknięciem piekieł

Jam jest głos wieczności, krzyk bluźnierczych niebios
W nich oddaje pokłon krwawych dusz istotom
Tron twój mlekiem płynie bogobojnych stworzeń
Mlekiem z krwią zmieszanym przy grzebanym Ojcu...





Interests - Bible, Apocreefs, Extreme Metal, Geman Myths, Slavonic Myths, Psychology, Drumms, Depressive Music, Pagan Rituals, Pagan & Magic Simbols, Other Religies, Weapons, Fishing, Tru Norwegian Black Metal





L'Epoque Noire... L'Epoque Mort
Weiter Weiter Ins Verderben









Na krzyżu mnie powieś i spał moje ciało
bym nie czuł juz cierpień, miłości nie pragnął
Wrzuć serce me w ziemie i zakop czym predzej
By dusza ma sobie nie szkodziła więcej



In Chaos I Am!!!


Create your own visitor map!


Toksyczny Dotyk

Satan??10000th track: (14 Dec 2008)
Rammstein - Herzeleid
20000th track: (11 Feb 2009)
Led Zeppelin - Communication Breakdown
30000th track: (16 Apr 2009)
Katatonia - TocarJuly
40000th track: (02 Jul 2009)
Mayhem - A Wise Birthgiver
50000th track: (28 Aug 2009)
Darkthrone - TocarWitch ghetto
60000th track: (19 Oct 2009)
Dark Fortress - TocarAnalepsy
70000th track: (08 Dec 2009)
Immortal - All Shall Fall
Generated on 09 Dec 2009
Get yours here


Barbatus, Critical Damage i Minerva
Behemoth, Hermh, Azarath i Black River
Hunter, Rootwater, Blindead i Opaleni
M.O.R.O.N, Buried Heaven i Vanity

...Black Sky in Black Flames...




Do it today yet

Destroy Fucking Revo



Die Stern des Leben

Wieviel kann man lieben?.. Wieviel kann man leiden?

616














F.O.A.D
Fuck Off And Die

Z głodu i zimna - bez Twego spojrzenia
Ma dusza bezbronna wśród ciszy umiera
Sadystycznych Twoich nieżądań mych uczuć
Stosujesz mi kare na wieki męczącą
Do grobu mnie wpychasz, swych słów oszczędnością
I krwią mą dobijasz kończącą nadzieję

Na falach mych marzeń - wśród słów nie będących
Próbuję usłyszeć pragnienie twej duszy
Nie czując twych żądań o żądz mych stworzenie
Me serce rozdzieram i znów czekam Ciebie
Tak śmiało wśród gromkich mych samo-bluźnień
Upadam pod koła powozu mej pustki...





W bezsensie istnienia nad-martwego świata
rozmyślam nad swoim cierpieniem, wykrwawiam
mej duszy nicośći pełnię wśród upadków
i lament mych marzeń spełniam niespełniony

Nad krwi mojej żyły rozdarte wśród bólu,
wśród cichej psychodeli przez serce stworzonej
mych smutnych roztargnień, gwiaździste kołyski
dojrzały do trwogi, istnieniem rozbłysły

Już w chłód się przerodził mój osąd gorący
ciało już nie pragnie, wisi nie stworzone
umiera i cicho w prochy się obraca
Jedno miejsce wolne, dla nowego brata...

Krwi litry płyną oddane za darmo

Zakrwawionych drzew płaczą złamane konary
W cieniach cierni lasu szare upadają łanie

W przeddzień dnia gniewu, mej niebiańskiej bogini
Szukam jej dotyku, jej ciepłego spojrzenia
Czuje tylko ból, morzy mnie moja udręka
Płaczą czarne kruki, mego serca nieloty

Starty staję się w proch, łamią się moje kości
Wiem, że jutro zginę, w mej bezwzględnej marności

Chodźmy Wszyscy Się Powiesić!!!

Znów żyły podcinam, znów ciało me wieszam
mój głos znów zaślubiam tej ciszy bezdennej
nie ważny jest powód, ponownie umieram,
obracam się w otchłań do pustki tak sennej

Tak słuch mój zachłanny był na twe westchnienia,
z których tak żadne dla mnie nie powstało
znów marne przeglądam nie-wspólne wspomnienia
tak nie chcę pamiętać, to właśnie się stało

I już kończę męczyć cię tymi słowami
zamykam me usta - wyciszam na wieki
ma dusza łez mymi topiona morzami
na zawsze przestaje sięgać do twej ręki

Samobójstwo Drogą Do Zbawienia!!!



Duch mój skomle, nie chce milczeć
Ból go morzy, trwoga męczy
Krew ma spływa po mej dłoni
Samobójstwa chcę jak wody


Chaoteja
Oko chaosu zamknięte w połowie
We wszechświecie zniszczeń spowiera na ciebie
Przyjmij wiarę w ciemność, jak chleb bałwochwalczy
Do ust włóż bluźnierstwo - z warg wyjmij przykazy

Król dat zapomnianych, Pan pustych kurchanów
Kładzie tobie grozę na sumienia miejscu
On duchem przestworzy i panem wszech-grzechów
Jam straż mu przyboczna, wysłana po ciebie

Niech głos zła rozbrzmiewa i spadają gwiazdy
Twój mistrz płonie w niebie w ogniu nieprzerwanym
Pół spadło kryształów z ciemności kosmosu
Krwią oplótł się księżyc, nie świeci nikomu

Tak martwy...

Implozja me usta zamknęła
mój duch mgłą zostaje spowity
zamykam dni świata martwego
dla martwej mej duszy pociętej

Przewiny mej nie podważe
bez sensu uciekać od kary
oddaje swe serce pod sztylet
zamykam dni własnych opary

Sukkubi twój uśmiech zanika
pod własnej mej śmierci kotarą
już słów twych bolesnych nie słysze
ukryłem się w mrokach otchłani

Na końcu mej czarnej historii
zamknąłem w łańcuchy me dłonie
nie mogąc juz ruszyć do ciebie
w odmencie zasypiam tak chłodnym





Głód

Wciąż patrząc na ciebie, nie mogę cie dotknąć
Przykuty łańcuchem do łodzi żałobnej
Do twego serca nie puszcza mnie Charon
Pilnując na Styxie, w szarości mych marzeń

Swe ciało katując, jam zdala od ciebie
Twe słońca mnie głodzą, w milczeniu się wieszam
Nie ludzkiej swej trwogi, jam sługą dla ciebie
Wciąż gasząc swe płomie, wśród milczenia cierpień

Ja w krzyku pochłonięty, znów walczę jak mogę
Ma dusza umiera, wśród mgieł rzuca tchnienie
I w czarnej swej trumnie, zamykam me słowa
A serce swe kryje stalowym pokrowcem...



Ta ziemia krwi więcej już przyjąć nie może
Ci ludzie słów prawdy już słyszeć nie pragną
Te dusze znikają po sobie kolejno
I miłość umiera bo nie chcą jej przyjąć

To prawo jest martwe w sercach zbyt wielu
sumienia znikają na torach przekleństwa
Ma dusza wśród cierpień już widzieć nie pragnie
Chcę spowić się cieniem minionej dekady

Ta gwiazda co jasno niegdyś pocieszała
Dziś w oczy me rzuca swe płomie ogniste
Ich serca są ślepe na samozniszczenie
Chcą zamknąć się w czarnej rozpaczy odmencie

Ten świat tak bolesny niech na raz zacichnie
Niech spłoną tu wszyscy wraz z moim istnieniem
I zabierz mnie w bólach do piekieł podstawy
Bym cierpiał dla siebie nie dla tej hołoty

Satyriada

Krwią poranną pijana, z mego smutku ofiary
idziesz drogą swej glorii, w szczęśliwości nierówno
czarne dni me świętujesz, ucztę boską uczyniasz
nie obchodzą cię krzywdy, tak przez ciebie zadane

Cienie niebios piekielnych, tak na ból mój nieczułych
piorun szczędzą, przede mną, ogień boski nie schodzi
jeszcze cierpieć mi karzą, bez nadludzkiej litości
Krwawi marne me serce, oczy z łez wyczerpane

Jam jest kapłan tej czarnej ceremonii chaosu
dziś umierać chce życie, znów napoić cię chwałą
wylać rzekę ostatnią do podziemi Tartaru
pragnę złożyć ofiarę za twe wdzięki nie dla mnie

Na thymele ja kapłan, satyr czarny rozpaczy
kłade serce me ciemne, daje w piekło mój płomyk
pod sztyletem z onyksu wśród kryształów ozdobnych
pada dusza ma ciemna, ginie w trwodze bez wiary

Węź moje serce i odejdź o tam
tam w górze tej pięknej je nabij na pal


Przepraszam cie za słowa, przepraszam za marzenia
tak ciepły chcialem być, lecz ty mnie wciąż chłodziłaś
przepraszam za mój dotyk, przepraszam za pragnienia
żądałem twoich ust, lecz własne miałem z cierni
przepraszam za głupoty, przepraszam za marzenia
tak być przy tobie chciałem, a ty mnie zapomniałaś

Przepraszam za mą świecę, że jeszcze nie zgasiłem
przepraszam za mą rozpacz, że w piekło nie wstąpiłem

I wreszcie za mą miłość za nią także przepraszam
idę wisieć na drzewie, by ciebie już nie karać

Pan Pieczęci (Eschata)

Jam syn jest Ariaela jednego z upadłych
jam nowa golgota i ojciec cierpienia
podążaj wśród ciszy i mroku umarłych
a może zostaniesz na koniec skończenia

[...]

Pieczęcią ja jestem shemhamforashu
na twarzy mej bliznę mam - symbol zniszczenia
za mymi plecami są hordy piekielne
przy boku mym stoi mój markiz Pyriael

Na moim sygnecie nieboskie imiona
na moim pierścieniu jest 600 złych tablic
ja niosę ze sobą legiony cherubów
serafy mi grają na cytrach swych śmierci

Jam ciemność nad słońcem wiodąca swe sądy
to ja jestem dziedzic pochodni tej jasnej
jak słowem zarządam z chmur stoczą się gwiazdy
ogniowa zamilknie we wszechświecie jasność

Ma krew nie-szlachetna zostanie nie-święta
ni Bóg mnie nie dotknie, ni anioł ni człowiek
me hordy przeklęte wam niosą nie-wiarę
jak czarność was w sobie bezczelnie nawrócą

Łez strażnik was zmusi do płaczu z cierpienia
pozbiera bluźnierstwa, złe grzechy i czyny
postawi przed Bogiem przegranych kapłanów
zamieni was w świnie was wrogów krucjaty

I przejdę jak plaga nad ziemią tą zimną
aż odda swe tchnienie ostatnie w torturach
wygładze zgubione nieboskie już owce
do rzeźni sprowadze i karze oprawić

A mur Watykanu i biskup przeklęty
zamienią się w prochy i cienie nieznane
nie wspomni ostatni na śmierć mi oddany
o żadnej religii nad ciemne legiony

Tak człowiek wybity przez syna Ariaela
nie zniszczy niczego do czego się dotknnie
wystarczy już krzywdy i zbrodni stworzenia
oddaję w swe ręce pieczęcie eschaty

Lamentacja Niewolnika

Byłem synem słońca aniołem radosnym
kwieciem kryłem łąki trawy zieleniłem
ciebie ma Bogini gromko wysławiałem
twoje szczere piękno radość twej postaci

byłem srebrem skryty w szarej niewinności
królewiczem śnieżnym światłem się cieszącym
stróżowałem twoim przesłodkim ofiarom
sługą byłem szczerym wiernym bezgranicznie

oh ma Pani złota czemuś mnie zniszczyła
czemuś w strefie mroku smutno zostawiła
kiedy ja kochałem szczerze twoje piękno
teraz leże w błocie krwią broczy me ścierwo

oh ma Afrodyto boska ma królewno
jestem niewolnikiem twoich słów słuchaczem
moja wielka Pani przyjmij znów na służbę
uderz w mą cielesność a nie w moją duszę

stoję teraz szarym chłodnym deszczem moknąc
krwią i tak oblany Słodycz błagający
patrze martwo w niebo gwiazd nie widząc cieni
płaczą me otchłanie serce me się czerni

wielkie mnie katusze do piekieł żyć gniotą
w nieśmiertelną rozpacz wpycha mnie łez obłok
widzę piękne lica w radości różane
które już nie dla mnie nie dla służby mojej

patrze martwo w nicość myśli swoje liczę
rok mija za rokiem stoję w skałę wbity
po roku sześćsetnym mych bezbożnych marzeń
idę w cienie lasów tne zszarzałą korę

sączy się pocichu żywica tak słodka
piję wolno wstaję i w głąb drzew odchodzę
idę w otchłań lasu wieszam z kolcy linę
wkładam również głowę nieszczęsną i skaczę

skaczę w cichą czeluść w odment oszroniony
widzę piekło własne tobie ja ofiarą
płacz mój niekojony płacz mój dalej żywy
i po śmierci trwożnej dalej kocham ciebie

wybacz mi o Pani moje marne grzechy
wybacz pożądanie wybacz miłość chorą
jam był twoim sługą teraz ja zwłokami
tak bezużyteczny twej nie dotknę twarzy





Nie jestem poganinem, a więc także katolikiem...

Jestem ja wilk samotny
mój głos tak cichy mój wzrok tak głodny
przy mnie cie niema znów mnie odrzuciłaś
jak w piekło mnie skryłaś jak płomień zgasiłaś

Tak ciągną się chwile ostatnie agonii
gdy krew ma wypływa z arterii mej manii
tak bardzo oddałem się służbie twym dłoniom
że żyć zapomniałem obrosłem mą trwogą

Przez stróżów niszczony a żywcem jedzony
potykam się w cieniach a broczę w rozpaczy
sen już się ostatni - marzenie urwało
do czeluści wszedłem nie wyjdę już stamtąd

Ma szyja zszarpana przez ciernie żelazne
chcę w ziemie ukrycia - rozkładam się w cisze
rozpływam daleki w mej wrogiej nicości
już nie chcę ja cierpieć lecz będę wśród ogni

I chwilę ostatnią tą marną oddycham
kolcami twardymi me płuca rozrywam
tak krzykiem mordując zszarzałe niebiosa
zakrywam się ziemią wymieram w mych oczach

Eventos

Adicionar evento Ver mais