• brawo Jack White! czyli co można doświadczyć po jednym Heinekenie ;)

    Jul 14 2008, 9h45 por lumiel_9

    Wychodząc z założenia, że lepiej późno niż wcale, postanowiłam skonstruować jakieś kilka słów przemyśleń na temat tegorocznego Open'er Festival. Heh, pogoda dopisała, nie ma co zganiać na deszcz, że przytłumił dobrą zabawę, bo to kompletna bzdura ;) Byłam tam po raz pierwszy i jestem pewna, że nie ostatni <wink>



    Ale przejdźmy do rzeczy. Nie chcę gadać przecież takich pierdół jak w relacji TVP2 ;P
    Zacznę krótko od Sceny Młodych Talentów, przez którą przewinęło się wiele ciekawych zespołów grających alternatywnego rocka, co mnie najbardziej interesuje ;) Tylko, że jak to z młodymi talentami bywa, nie wszystkich udało mi się ogarnąć, z niektórych występów słyszałam tylko ze dwie piosenki, albo udało mi się tylko poznać ich materiał przed festiwalem...
    Z czystym sumieniem mogę jednak polecić Radio Bagdad i dav intergalactic, którzy grają bardzo energetyczne indie ;)
    Gasoline oraz California Stories Uncovered to zespoły, które swoim charakterem wpasowały się do tegorocznego zestawu open'erowych gwiazd grających pełnego emocji alternatywnego rocka, t.j. Editors i Interpol. Na koncercie polskich wschodzących gwiazdek ;) można było wsłuchać się w dźwięki dobrego gitarowego brzmienia, wprawiającego w zadumę, ale nie bez ładunku energii.
    Miło wspominam występ Polpo Motel oraz projektu Bajzel.

    Polpo Motel to duet, który opiera się na elektronicznych efektach i sopranowym głosie wokalistki. Choć na codzień nie słucham takiej muzyki, mam miłe odczucia po ich występie. Zabawne, że wokalistka była zaskoczona prośbą publiczności o wypowiedzenie swoich odczuć, na co z uśmiechem i lekkim pomieszaniem stwierdziła, iż jest tylko od śpiewania ^^.



    Pan Bajzel to bez wątpienia człowiek orkiestra w pełnym tego słowa znaczeniu ;) Przy puszczonym z taśmy podkładzie i przygrywanych na gitarze melodiach publika bawiła się doskonale :P Jak sama nazwa wskazuje, w jego muzyce pełno jest twórczego nieładu, chaosu gatunkowego, co daje prawdziwie pozytywną, wybuchową mieszankę :O. Zaintrygowało mnie nowatorskie wykonanie TocarSmells Like Teen Spirit, którą to piosenkę można było rozpoznać jedynie po słowach ;)



    Stosunkowo dużo czasu na Open'erze spędziłam oglądając zespoły występujące na Scenie namiotowej.
    W pierwszy dzień ominęłam kilka fajnych występów, ale najbardziej mi żal, że nie byłam na The Cribs, bo bracia Jarman słynni są z serwowania bardzo energetycznej zabawy - w końcu to chwytliwe indie srindie ;)
    Widziałam za to znakomitą większość koncertu fisherspooner. Mocne electro w połączeniu z osobliwym performance na scenie może by mi się podobało, gdybym miała trochę sentymentu do tego gatunku muzyki ;P Ale oryginalności nie można im odmówić...



    Pierwszy dzień na Tent Stage zakończył się występem Fujiya & Miyagi. Do złudzenia takie same, spokojne, łagodnie elektroniczne, w kółko powtarzające się melodie i monotonne wizualizacje rodem ze starych gier takich jak Pac Man wbrew pozorom wcale nie są nudne XD. Ja i moi open'erowi towarzysze już prawie usypialiśmy, w czym pomagały nam piosenki zespołu, ale wszyscy pozytywnie oceniamy ten koncert ;)



    Drugi dzień pod namiotem zaczął się od gigu, jaki zagrała Rotofobia. Między brzmienie gitary wciskał się nieubłaganie dźwięk instrumentów klawiszowych, choć temu wszystkiemu zdawał się przeczyć wizerunek wokalisty à la emo ^^. Przyjemna muzyka ;)
    Następnie pojawili się Loco Star, który jest dowodem na to, że połączenie łagodnej elektroniki z instrumentami takimi jak trąbka i flet nie jest wcale zgryźliwe, a wręcz dodaje lekkości ;) I wielki plus za interesujący, przkuwający uwagę performance na scenie ;)



    Z trzeciego dnia pamiętam tylko Hatifnats, zdaje mi się, że byłam też na Öszibarack, ale nie owijając w bawełnę musiałam szybko poskromić siły natury, więc szybko czmychnęłam :P To co udało mi się jednak usłyszeć, jest godne polecenia ;)
    Odnośnie Hatifnats - zaprezentowali fajne alternatywne granie, ale niewątpliwie najbardziej wyróżnia ich kobiecy głos wokalisty, serio ;)

    Na deser została Scena Główna ;)...
    A właściwie to chrzanię głupoty, bo nie tylko :P

    W piątek występy na Main Stage zainaugurowały Muchy, ale odbyło się to bez rewelacji. Nigdy za nimi nie przepadałam, a koncert wypadł równie bezbarwnie jak mi się wcześniej jawili, trudno przecież zapamiętać jakąkolwiek ich piosenkę pomimo wcześniejszego odsłuchu repertuaru.

    Lao Che natomiast fajnie połączyli zupełnie różny materiał ze wszystkich trzech płyt, a przed występem byłam ciekawa, jak to wszystko im wyjdzie ;) Najwięcej kawałków zagrali ze swojego ostatniego albumu, przez co było skocznie i wesoło - w sumie lepiej się ich słucha na żywo ;)

    Występ Cool Kids of Death nie wyszedł taki, jakiego się spodziewałam, chłopaki chyba za bardzo przejęli się tą nagłą zmianą godzin koncertów spowodowaną rażącym egoizmem i megalomanią, które zaserwowała nam Erykah Badu :( Takie zachowanie pełne braku szacunlu do wszystkich nijak się miało do wspaniałej atmosfery festiwalowej, a przede wszystkim było nie fair :( C.K.O.D. nie zagrali wszystkich moich ulubionych utworów, ale dużo uwagi poświęcili nowej płycie, z której premierowo zagrali parę pozycji ;) Jestem przekonana, że tym razem TocarButelki z benzyną i kamienie wymierzone były w kapryśną divę :P



    W ostatni dzień fajnie zaprezentowali się Massive Attack. Pomimo zawodu fanów daję im plusika za to, że nie odstraszyli nie swoją muzyką (muszę się przyznać, że nie słucham takiej), a wręcz zachęcili do podrygiwania i dylania w jej rytm, a to, że nie zagrali swoich największych hiciorów, dla kogoś, kto nie zna ich repertuaru, nie ma najmniejszego znaczenia :P Wizualizacje przygotowane na koncert były bardzo sympatyczne ;)



    Koncert The Chemical Brothers był dla mnie niesamowitym świetlnym widowiskiem. Pulsujące wizualizacje wprawiały każdego widza w trans, coś niesamowitego! I te przeszywające mrok zielone lasery... :O Nie ogarnęłam występu w całości, chyba z powodu zmęczenia trzydniowymi festiwalowymi trudami, ale muzycznie wypełniona czułam się już po TocarGalvanize i TocarDo It Again.



    Editors, którzy wystąpili już w piątek, nie zawiedli moich oczekiwań. Zagrali dobry koncert, który rozpoczęli i zakończyli kawałkami z ostatniej płyty: TocarAn End Has A Start i pięknymSmokers Outside the Hospital Doors ;) Na koncercie królowały kompozycje z The Back Room, także te moje ulubione: TocarAll Sparks, TocarMunich i TocarBlood. W emocjonalności swoich utworów porównywani byli z Interpolem, jednak na przekór wszelkim zestawieniom, tak jak są przynajmniej dla mnie zupełnie różnymi zespołami grającymi muzykę o odmiennym brzmieniu, ich koncerty na Open'erze były diametralnie różne. Na Editors po prostu czuć było tą energię płynącą ze sceny, a cudowny głos Toma Smitha przypominający wokal Joy Division przynosił niezapomniane wrażenia...



    Równie zadowolona byłam po koncercie jaki zagrał Interpol. Statyczny scenowy image ubranych w gajerki panów z zespołu jak ulał do nich pasuje, nie rozumiem więc słów krytyki kierowanych pod ich adresem, przecież nie każdy zespół na scenie musi skakać jak oszalały i niszczyć sprzęt :P Magiczny głos Paula Banksa (spodobał się nawet mojej mamie oglądającej te nieszczęsne relacje z Open'era :P) przyciągał i wprawiał w trans, tak jak doskonale zagrane na przemian szybkie jak i melancholijne kawałki, w których nie zabrakło wielkich hitów (ale głupio to brzmi :P) takich jak Slow Hands. Koncert zakończył się mocnym TocarThe Heinrich Maneuver - sztandarową piosenką z Our Love To Admire, dzięki czemu nie można było dojść do siebie na długo po koncercie :P Niektórzy zarzucali, że nie można było poszaleć przy tych melodiach - to nieprawda, wystarczyło się wepchać niedaleko sceny, gdzie stwierdzam z autopsji, że zabawa była zankomita ;)



    Wielką festiwalową niespodzianką był dla mnie koncert Sex Pistols na Tent Stage, na który zdecydowałam się pójść w ostatniej chwili. Od samego początku porwała mnie dosłownie gorąca atmosfera (w namiocie było jak w saunie, a skroplony pot lał się strumieniami z dachu). Nie znałam wcześniej ich piosenek i zwyczajnie nie odważyłabym się ich słuchać, jednak ten punkrockowy występ był znakomity :O. Nie spodziewałam się, że panowie dziadkowie dadzą tyle czadu pomimo słusznego już wieku :P I nie obchodzi mnie z jakich powodów znaleźli się po tylu latach w Polsce, mam gdzieś każde inne spekulacje, dla mnie ważna była tylko fantastyczna zabawa. Warto tu zaznaczyć jak świetny mieli kontakt z publiką, a jak na punkowy zespół przystało - pełen prowokacji i wulgarności. Chyba na długo nie zapomnę skandowania no future! podczas ich występu ;)



    A na koniec The RaconteursI :D
    Był to genialny występ i nie da się ukryć, że to wszystko za sprawą m. in. Jacka White'a, którego fanom rocka alternatywnego nie trzeba przedstawiać. The Raconteurs stworzyli świetne gitarowe kompozycje, będące połączeniem lekkości fortepianu, zadziorności trąbki i wspaniałych głosów, których użyczyli oczywiście Jack White i Brendan Benson. Odnoszę wrażenie, że wszystko wyszło jeszcze fajniej na żywo niż brzmi to na ich albumach, które są i tak wielce interesujące :P Było cudownie wsłuchiwać się w te energetyzujące dźwięki ulatujące w mroki nocy... :O Chłopaki nie ograniczali się do tego co mieli nagrane na płytach, można było usłyszeć przecież długą koncertową wersję melancholijnego Blue Veins. Nie zabrakło też mojego ulubionego You Don't Understand Me :D Ponad godzinę trwający występ zakończyła pełna ładunku energii piosenka Salute Your Solution z nowego albumu. Bez wątpienia ten koncert przeszedł do historii Open'er Festival jako jeden z najlepszych, a także mocno wrył się w mojej pamięci ;)
    Więc czekam teraz niecierpliwie na przyszłoroczny koncert The White Stripes :P



    W słowach zakończenia pragnę zaznaczyć, że w tym roku zabrakło mi zespołów grających typowy, radosny, skoczny i chwytliwy indie rock, co to jest tylko jedno
    The Cribs? Na takim festiwalu powinno się znaleźć więcej takich zespołów takich jak te, które miały już swoje występy na Open'erze, choćby Franz Ferdinand czy Bloc Party :P Albo chociaż więcej gitarowego grania ;)
    Ale koniec marudzenia, bo i tak było po prostu fantastycznie :D

    To wszystko, nadszedł więc czas na gorące pozdrowienia, które rozsyłam:
    - tym, co dobrnęli do końca czytając moje wypociny ;)
    - wszystkim, których spotkałam na festiwalu, a także i tych, z którymi ta trudna sztuka się nie udała :P
    - wszystkich, którzy się na Open'era nie wybrali, niech teraz żałują <wink>
    - moim festiwalowym towarzyszom, którzy wytrzymali ze mną te kilka dni, a przecież bez nich bym tego wszystkiego nie doświadczyła ;) a byli ze mną: taszka-nn i Carkon - dzięki wielkie :D

    Dziękuję bardzo za uwagę ;)

    zdjęcia lepszej jakości by taszka-nn i Carkon :P
  • Fabryczna Lista Przebojow Notowanie 81!

    Jun 19 2008, 17h54 por RadioFabryka

    81. notowanie Fabrycznej Listy Przebojów w środę 25 czerwca między godziną 16 a 18.

    Zapraszamy do głosowania: za pośrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), bądź wysyłając smsy o treści RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczeń). Przypominamy, że głosy smsowe liczą się podwójnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * The Script - We Cry (RF.521)
    * Nada Surf - I Like What You Say (RF.522)
    * Czesław Śpiewa - Maszyna Do Świerkania (RF.523)
    * Honey Honey - Little Toy Gun (RF.524)
    * DeVotchKa - The Clockwise Witness (RF.525)

    Głosowanie trwa do 25 czerwca do godz.14:00!!

    W zastawieniu podajemy, na którym miejscu piosenka znalazła się w ostatnim notowaniu, w notowaniu tydzień wcześniej i od ilu tygodniu znajduje się na Liście.

    Notowanie 80te z 18 czerwca 2008 roku:
    1 (2N, -, - ) Bakflip - Raj
    2 (3, 2N, 1) L.Stadt - Londyn
    3 (4, 1, 5) Yokashin - Wierzę Ci
    4 (1N, -, - ) Komety - Zabierz mnie do domu
    5 (5, 4, 12) Sławek Ciesielski i KIJE - Śmierć w bikini
    6 (9, 5, 10) Leniwiec - Piekło Niebo
    7 (nowość) Cool Kids of Death - Nagle zapomnieć wszystko
    8 (6, 3, 5) Von Zeit - Step Down
    9 (14, 6, 23) Radiohead - Jigsaw Falling Into Place
    10 (7N, -, - ) Sigur Ros - Gobbledigook
    11 (8, 9, 9) Saluminesia - Miłość
    12 (nowość) Riverside - Schizophrenic Prayer
    13 (11, 10, 2) Behavior - Guantanamo
    14 (10, 12, 10) Underground Fly - Strange Sunrises
    15 (15, 8, 10) Porcupine Tree - Normal
    16 (12, 11, 4) Coldplay - Violet Hill
    17 (nowość) Portishead - The Rip
    18 (20, 18, 2) Cajun Dance Party - The Next Untouchable
    19 (19, 19, 7) Sara Bareilles - Love Song
    20 (16, 25, 6) Loco Star - Steppin'
    21 (13, 7N, 1) Duffy - Mercy
    22 (nowość) A Fine Frenzy - Almost Lover
    23 (nowość) The Cure - The Only One
    24 (24, 22, 16) Adele - Chasing Pavements
    25 (22, 14, 21) dav intergalactic - Ray Luca

    www.radiofabryka.pl
  • Fabryczna Lista Przebojów - Notowanie 75!

    Mai 7 2008, 15h44 por RadioFabryka

    75. notowanie Fabrycznej Listy Przebojów w środę 14 maja między godziną 16 a 18.

    Zapraszamy do głosowania: za pośrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), bądź wysyłając smsy o treści RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczeń). Przypominamy, że głosy smsowe liczą się podwójnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * Portishead - Nylon Smile (RF.491)
    * Gnarls Barkley - Going On (RF.492)
    * The Pineapple Thief - Tightly Wound (RF.493)
    * Coldplay - Violet Hill (RF.494)
    * Iowa Super Soccer - The River (RF.495)

    Głosowanie trwa do 14 maja do godz.14:00!!

    W zastawieniu podajemy, na którym miejscu piosenka znalazła się w ostatnim notowaniu, w notowaniu tydzień wcześniej i od ilu tygodniu znajduje się na Liście.

    1. Yokashin - Wierzę Ci
    2. Leniwiec - Piekło Niebo
    3. Von Zeit - Step Down
    4. Sławek Ciesielski i KIJE - Śmierć w bikini
    5. Saluminesia - Miłość
    6. Radiohead - Jigsaw Falling Into Place
    7. Yael Naim - New Soul
    8. Vavamuffin - Oriento
    9. Alanis Morissette - Underneath
    10. Sara Bareilles - Love Song
    11. No-Man - True North
    12. Loco Star - Steppin'
    13. Folder - The Bad Parts
    14. Pudelsi - Dziewczyny z podwórka, chłopaki z mojej ulicy
    15. The Wombats - Let's Dance To Joy Division
    16. Underground Fly - Strange Sunrises
    17. Goldfrapp - Happiness
    18. FlyKKiller - Fear
    19. Oszibarack - Surfin' Safari
    20. dav intergalactic - Ray Luca
    21. Porcupine Tree - Normal
    22. Root - Uncontrolled
    23. R.E.M. - Supernatural Superserious
    24. Adele - Chasing Pavements
    25. RPWL - This Is Not A Prog Song

    www.radiofabryka.pl
  • Fabryczna Lista Przebojów - Notowanie 73!

    Abr 23 2008, 15h15 por RadioFabryka

    73. notowanie Fabrycznej Listy Przebojów w środę 30 kwietnia między godziną 16 a 18.

    Zapraszamy do głosowania: za pośrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), bądź wysyłając smsy o treści RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczeń). Przypominamy, że głosy smsowe liczą się podwójnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * Root - Uncontrolled (RF.481)
    * RPWL - This Is Not A Prog Song (RF.482)
    * Loco Star - Steppin' (RF.483)
    * Phantom Planet - Do The Panic (RF.484)
    * R.E.M. - Supernatural Superserious (RF.485)

    Na liście znajdziecie:
    1 Leniwiec - Piekło Niebo
    2 Sławek Ciesielski i KIJE - Śmierć w bikini
    3 Saluminesia - Miłość
    4 Radiohead - Jigsaw Falling Into Place
    5 Vavamuffin - Oriento
    6 Sara Bareilles - Love Song
    7 No-Man - True North
    8 Folder - The Bad Parts
    9 Underground Fly - Strange Sunrises
    10 Oszibarack - Surfin' Safari
    11 Gentleman! - Ego
    12 dav intergalactic - Ray Luca
    13 Goldfrapp - Happiness
    14 The Wombats - Let's Dance To Joy Division
    15 Adele - Chasing Pavements
    16 Porcupine Tree - Normal
    17 Dori.Fi - Mentliq
    18 Scouting for Girls - Elvis Ain't Dead
    19 FlyKKiller - Fear
    20 Helicobacter - Paryż
    21 The Ting Tings - Great DJ
    22 Pudelsi - Dziewczyny z podwórka, chłopaki z mojej ulicy
    23 Apocalyptica feat. Adam Gontier - I Don't Care
    24 Nick Cave and the Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig!
    25 Wishbone Ash - In Crisis

    Głosowanie trwa do 30 kwietnia do godz. 14:00!!
  • Fabryczna Lista Przebojów Notowanie 72

    Abr 16 2008, 16h13 por RadioFabryka

    72. notowanie Fabrycznej Listy Przebojow w srode 23 kwietnia miedzy godzina 16 a 18.

    Zapraszamy do glosowania: za posrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), badz wysylajac smsy o tresci RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczen). Przypominamy, ze glosy smsowe licza sie podwojnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * Dori.Fi - Mentliq (RF.476)
    * Oszibarack - Surfin' Safari (RF.477)
    * Apocalyptica feat. Adam Gontier - I Don't Care (RF.478)
    * Sara Bareilles - Love Song (RF.479)
    * Scouting for Girls - Elvis Ain't Dead (RF.480)

    Na naszej Liscie sa takze: dav intergalactic, Flights of the Conchords, Empyr, Pennywise, Nick Cave and the Bad Seeds, Davin DeGraw, Wishbone Ash, Goldfrapp, Adele, No-Man, Gentleman!, FlyKKiller, The Wombats, Queens of the Stone Age, Porcupine Tree, Underground Fly, Helicobacter, The Ting Tings, Pudelsi, Saluminesia, Radiohead, Vavamuffin, Slawek Ciesielski i KIJE, Folder i Leniwiec.

    Glosowanie trwa do 23 kwietnia do godz.14:00!! Glosuj juz teraz!
  • Fabryczna Lista Przebojów - Notowanie 71!

    Abr 9 2008, 15h48 por RadioFabryka

    71. notowanie Fabrycznej Listy Przebojów w środę 16 kwietnia między godziną 16 a 18.

    Zapraszamy do głosowania: za pośrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), bądź wysyłając smsy o treści RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczeń). Przypominamy, że głosy smsowe liczą się podwójnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * Pennywise - Something To Live For (RF.471)
    * The Ting Tings - Great DJ (RF.472)
    * Empyr - New Day (RF.473)
    * No-Man - True North (RF.474)
    * Flight of the Conchords - Ladies Of The World (RF.475)

    Poza tym na naszej liście znajdują się: Leniwiec - Piekło Niebo, Sławek Ciesielski i KIJE - Śmierć w bikini, Vavamuffin - Oriento, Radiohead - Jigsaw Falling Into Place, Saluminesia - Miłość, Folder - The Bad Parts, Pudelsi - Dziewczyny z podwórka, chłopaki z mojej ulicy, Helicobacter - Paryż, Beirut - Cliquot, Porcupine Tree - Normal, Gentleman! - Ego, FlyKKiller - Fear, Goldfrapp - Happiness, Get Cape. Wear Cape. Fly - D.A.N.C.E., Queens of the Stone Age - Make It Wit Chu, Nick Cave and the Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig!, The Wombats - Let's Dance To Joy Division, Gavin DeGraw - In Love With A Girl, Underground Fly - Strange Sunrises, Adele - Chasing Pavements, Agressiva 69 - Body Language, The Hoosiers - Goodbye Mr. A, Jeff Healey - Jambalaya, Wishbone Ash - In Crisis, dav intergalactic - Ray Luca

    Głosowanie trwa do 16 kwietnia do godz.14:00!!

    www.radiofabryka.pl
  • Płyta tygodnia (21-27.I.2008) VA - We Are From Poland Vol.2

    Jan 21 2008, 10h21 por RadioFabryka

    22 utwory różnych wykonawców skupionych wokół polskiej sceny alternatywnej składają się na drugą część cyklu We Are From Poland.
    Składanka ukazała się w internecie 20 grudnia 2007 roku na wearefrompoland.blogspot.com
    To świetny kawał dobrej muzyki, z którym będziemy zapoznawać Słuchaczy przez cały ten tydzień!

    Czekamy z niecierpliwością na część trzecią.

    Wykonawcy, jakich znajdziesz na składance: Gentleman!, dav intergalactic, Sorry Boys, Popo, Dick4Dick, Manchester, The Saturday Tea, Maki i Chłopaki, ASK, Pambuk, Usta Krwawiące Miłością, Eluktrick, Loft, Twilite, New Century Classics, Farel Gott, Goblin Market, Bajzel, The Washing Machine, Gra Pozorów, Plotki, Muzyka Końca Lata

    www.radiofabryka.pl
  • Fabryczna Lista Przebojów Nr 58

    Jan 9 2008, 15h01 por RadioFabryka

    Kolejne 58. notowanie Fabrycznej Listy Przebojów za tydzień w środę 16 stycznia między godziną 15 a 17.

    Zapraszamy do głosowania: za pośrednictwem naszej strony internetowej (jeden raz dziennie), bądź wysyłając smsy o treści RF.XXX na numer 7137 (bez ograniczeń). Przypominamy, że głosy smsowe liczą się podwójnie.

    Nowe propozycje do Listy:
    * dav intergalactic - Ray Luca (RF.406)
    * The Last Goodnight - This is the sound (RF.407)
    * Goldfrapp - A&E (RF.408)
    * PtakY - Zapałki marzeń (RF.409)
    * Nick Cave and the Bad Seeds - Dig, Lazarus, dig! (RF.410)

    Głosowanie trwa do 16 stycznia do godz.13:00!!

    www.radiofabryka.pl
  • Demo - 27-28 grudnia 2005

    Jul 12 2007, 21h50 por mudhuh

    Z pomocą nieocenionego Roberta Szczekutka z Sun In The Glass (a teraz też z dav intergalactic)pod koniec 2005 roku nagraliśmy 4 utwory.

    Efekt nagrania w całości dostępne na last.fm:

    Kopiuj wklej
    Carloss
    Tak mało
    czy to takie złe?

    Opis sesji, opis sesji ...2 dni, szybko nagane 4 utwory.

    Tempo szaleńcze - takie, że utwory nie sę dopieszczone w 100% tak jak byśmy chcieli. Ale jeszcze je dopieścimy.

    Kilka fotek z sesji >>tutaj<<