ponieważ jutro jest dzień, w którym obdarowujesz nas prezentami, piszę do Ciebie z nadzieją, że właśnie siedzisz przed komputerem w swojej firmie w Rovaniemi, czytasz listy z prośbami kierowanymi do Ciebie i trafisz również na mój.
Chciałam Cię prosić żeby w nadchodzącym roku na polskich festiwalach pojawili się:
Emilíana Torrini,
CocoRosie,
Patrick Wolf,
Crystal Castles,
IAMX,
Final Fantasy,
Ólafur Arnalds,
Uffie,
La Roux,
Calvin Harris,
Imogen Heap,
Lykke Li,
CSS,
Peaches,
Passion Pit i pomimo tego, że część z nich była w Polsce już w tym roku, mam nadzieję, że nie sprawi Ci większego problemu, by przyjechali do Polandu i w roku nadchodzącym.
Poza tym chciałam prosić żebyś sprawił, ażebym w przyszłym roku była na koncercie
Kamp! w moim własnym mieście, najlepiej w Red'zie; żeby
Drivealone miał wreszcie udany koncert i żebym na nim była i nie umarła przy okazji ze szczęścia; żebym była też na koncercie
Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach (u ;p) i również na nim nie umarła ze szczęścia; żeby chłopaki ze
Stop Mi! nagrali świetną płytę zbierającą prawie (żeby im za dobrze nie było ;p) same dobre recenzje, ruszyli w trasę koncertową, na której zapanowałaby wysoka frekwencja, a w której koncercie choć jednym mogłabym uczestniczyć, nie umrzeć ze szczęścia, zrobić z panami wywiad po koncercie i tym bardziej nie umrzeć ze szczęścia; żeby Waszce udało się załatwić koncert
mademoiselle KAREN u nas; żeby
Kumka Olik nie nagrało nowej płyty, nie było na wszystkich możliwych festiwalach, a najlepiej żeby wytwórnia zerwała z nimi kontrakt; żeby
Muchy natomiast nagrały płytę, która mnie oczaruje tak jak
Terroromans i żebym znów miała okazję panów zobaczyć na żywo i może znów jakiś wywiadzik zrobić; żebym znowu tak dużo spotykała
Bajzela i
Rentonów; żebym wreszcie była na jakimś koncercie
L.U.Ca i
Camero Cat; żebym mogła znów uczestniczyć w muzycznej uczcie
Skinny Patrini; żeby przyszłą jesienią w Krakowie znów był IAMX i żebym na niego nie pojechała, ale POSZŁA z mojego własnego, krakowskiego mieszkania; żeby karnety na
OFF'a,
Selector,
Open'er,
Jarocin i
Węgorzewo były taniusie (no, nie obrażę się jak znowu jakiś wygram), a ich organizatorzy nie dali dupy z line up'em; żebym pojechała na
Woodstock z Paulunią i spotkała sąsiadów z jarocińskiego pola namiotowego, którzy będą świętować pierwszą rocznicę ślubu i będzie całkiem super jak dalej będą ze sobą szczęśliwi i w sobie zakochani; i już czuję, że za dużo od Ciebie, Mikołaju, chcę, ale spraw jeszcze żebym mogła zrobić dużo dobrych wywiadów z tymi wszystkimi wspaniałymi ludźmi, których mam na codzień w głośnikach, ot co.
I wiesz, Mikołaju? Będę szczęśliwa jak spełnisz choć jedno z tego ogromu życzeń.