• Rytmus - Kral

    Dez 30 2009, 9h59 por Litoslav

    Mniej więcej 2 lata temu byłem pod sporym wrażeniem "Bozk na rozlúčku", ostatniej płyty słowackiego Kontrafaktu. Dziś album już mi się aż tak nie podoba, lecz nadal uważam go za dobry materiał. W tym roku swój solowy krążek wypuścił Rytmus, czyli 1/3 wspomnianego składu. Z wydawnictwem wiązałem spore nadzieje, ale - niestety - srogo się zawiodłem.

    Urodzony w Kromieryżu raper wybrał drogę łatwego zarobku i nagrał album, który miał się po prostu sprzedać. Biorąc pod uwagę brzmienie, trudno nie zauważyć, że tak jest w istocie. Na "Kral" znalazły się zarówno świetnie nadające się do radia utwory o popowym zabarwieniu (co podkreślają śpiewane refreny, często w wykonaniu Igora Kmeto bądź Tiny), jak i imprezowe kawałki, w całości oparte o nowoczesny bity, czasem inspirowane nawet muzyką elektroniczną (jak w przypadku numeru "Vsetko ma svoj konec"). Obie stylistyki zupełnie mi nie leżą, lecz potrafię docenić dobrą robotę, o której jednak w przypadku solówki Rytmusa nie może być mowy. Bity są na ogół słabe, mało oryginalne i nieciekawe (jedynie w "Na toto som cakal" w ucho wpadł mi świetny sampel). Sytuacji nie poprawia też obecność w "Jedlinach" DJ Premiera (tak, TEGO Preemo).

    Sam członek Kontrafaktu wypada nienajlepiej. Wprawdzie nadal dysponuje sporymi umiejętnościami, ale za to nie serwuje tekstów z najwyższej półki. Język słowacki dla Polaka jest w miarę zrozumiały, wystarczy się tylko trochę bardziej wsłuchać. Jeśli jednak zrobi się to w jednym, drugim i trzecim utworze, to w mig pojmie się, że nie ma sensu tego kontynuować. Dlaczego? Z prostego powodu - w linijkach Rytmusa nie ma nic interesującego. Co więcej, gdzieś tam mieszkaniec Bratysławy eksperymentuje, bawi się autotunem i nie wychodzi to dobrze.

    Lepiej chyba byłoby, gdyby ta płyta nigdy nie wyszła. Rytmus (zarówno w Kontrafakcie, jak i solowo) przez wiele lat wyrabiał konkretną markę, którą "Kral" całkowicie zepsuł. Album jest słaby pod każdym względem - i lirycznie, i muzycznie. Omijać szerokim łukiem!
  • 2009? Almost feels like 1994.

    Nov 4 2009, 12h01 por danthake

    After a three year hiatus from what I had intended to be a somewhat regular blog, I was motivated to write about some recent releases, in part due to my being ill and quarrantined in my flat, but in larger part due to the recent amount of quality material.

    It has been something of a rennaisance period for old rappers. Particularly those signed to Duck Down. After the decent Heltah Skeltah album a few months ago, we have recently been blessed with the stunning Survival Skills which poves two old dudes can still do it better than most youngsters. (Black Milk and Marco Polo providing the best of the beats.) There was also Arts & Entertainment in the same vein; it has a couple of standout tracks (.TocarEi8ht Is Enuff being one) but I haven't given the rest a good shot yet.

    We also had my album of the year, Only Built For Cuban Linx 2 which might even be outshined by the other Wu project scheduled for December 22.

    In short, rappers - stick to what ou know, do what made you sucessful in the first place. Nas? Jay-Z? DJ Premier is there for you!
  • Duck Down Records Presents . . . Download The Right Thing

    Out 6 2009, 19h46 por 8thlight

    Click The Pic



    Click The Pic


    01. Go Around - Marco Polo ft. Buckshot
    02. Start The Revolution - DJ Revolution ft. Boot Camp Clik
    03. RuckDown - Sean Price
    04. Interlude - Buckshot
    05. Survival Skills - KRS-One & Buckshot ft. DJ Revolution
    06. D.I.R.T. - Heltah Skeltah
    07. Monster Babies - Random Axe
    08. 6 Minutes - B Real of Cypress Hill
    09. FreshFest - Skyzoo ft. Wale
    10. Mixed Emotions - Team Facelift
    11. Interlude - Kidz In The Hall
    12. Back On The Map - Skyzoo ft. Maino
    13. HI-808 - Blue Scholars
    14. StarStruck - Naledge
    15. Coo - Blue Scholars
    16. Beautiful Decay - Skyzoo
    17. New Love - TEK of Smif N Wessun
    18. Smoke - Marco Polo & Torae ft. Rock & lil fame of M.O.P.
    19. Get Mines - Oh No ft. Buckshot
    20. Interlude - Buckshot
    21. Robot - KRS-One & Buckshot
    22. Duck Down - Ruste Juxx
    23. Critically Acclaimed - Statik Selecktah ft. Lil Fame, Saigon & Sean Price
    24. Get It Done - Skyzoo & Torae ft. DJ Premier
    25. The Matrix - Black Milk ft. Pharoahe Monch & Sean Price
    26. Hold Up - Marco Polo & Torae ft. Masta Ace & Sean Price
    27. Interlude - Naledge of Kidz In The Hall
    28. No Love - Team Facelift
    29. Toast To Bucktown - General Steele ft. Buckshot
    30. Flickin - Kidz In The Hall
    31. Duck Down (Bonus Track) - Sean Price ft. Torae & Skyzoo
  • DJ AM Honored By DJ Jazzy Jeff, DJ Premier, DJ Riz, & DJ Eclipse

    Set 20 2009, 23h34 por AbbottSupreme



    In honor of DJ AM. DJ Jazzy Jeff, DJ Premier, DJ Riz, and DJ Eclipse take to the stage for a group exercise in turntable wizardry.
  • Dawajhajs - Kalendarz

    Set 15 2009, 20h36 por Litoslav

    DawajHajs to duet działający w Jabłonnie Lackiej z województwa mazowieckiego. Tworzą go raperzy Ams oraz Skibaz. Warto jednak zaznaczyć, że drugi z wymienionych MC's jest również producentem i odpowiada za sporą część bitów na debiutanckim albumie grupy, zatytułowanym "Kalendarz", który - nawiasem mówiąc - pojawił się w sieci jakoś na początku tego roku. Swoją drogą, wbrew temu, co Skibaz mówi w utworze "Real shit" ("Ta płyta wyjdzie później niż Brudne Serca").

    Skibaz i Ams wielkimi raperami nie są, lecz trzeba pamiętać, że to przecież debiutancki materiał i nie ma co oczekiwać cudów. Pod względem prezentowanego stylu, a zwłaszcza samego flow, obaj przypominają mi trochę raperów z innego, mazowieckiego duetu - Na pół etatu. Co zatem idzie, na "Kalendarzu" nie ma miejsca na jakiekolwiek fajerwerki pod tym względem. Nieco lepiej jest w momencie, gdy na tapetę bierzemy teksty - podobać się mogą pojedyncze linijki, zwłaszcza te, w których obaj wykorzystują pewną grę skojarzeń. Nie zawsze są one oryginalne, lecz po prostu przykuwają uwagę (np. "Nie mam weny, chociaż mam na dysku Wyższe Dobro" - niezwykle proste, acz fajne skojarzenie). Zdarzają się też oczywiście gorsze wersy. Warto dodać, że na mikrofonie Skibaza i Amsa wspierają gościnnie Junes, Peu, KaGieKa i Paszkwil.

    Od strony producenckiej "Kalendarz" wypada naprawdę nieźle. Podobać się mogą przede wszystkim bity Skibaza i Kosyyy. Obaj lubią korzystać z sampli, co mi się niezmiernie podoba. Najbardziej do gustu pod względem brzmieniowym przypadł mi tytułowy numer, za który odpowiada sam Skibaz. Dużo dobrego mogę też powiedzieć o kawałku "Idę po swoje". Ten bit wyszedł z kolei spod dłuta Sadzika, który w tym przypadku samplował m.in. z muzyki klasycznej. Listę producentów uzupełnia Piazet, autor 2 podkładów. Nie można zapomnieć o tym, że Dawajhajs wykorzystało na płycie również 2 instrumentale, w tym "None of y'all better" DJ Premiera.

    Takich płyt jak ta w polskim podziemiu jest wiele. Niezła pod względem producenckim i mocno przeciętna jeśli chodzi o rap. Ams i Skibaz muszą poprawić skille, szczególnie jeśli chodzi nie o samą treść (choć i w tym aspekcie liczę na pewien progres w przyszłości), a umiejętność jej przekazania w sposób bardziej intrygujący i interesujący. Chłopaki mają potencjał, zobaczymy jak go wykorzystają. Najsłabszy moment na płycie? "Telefoniczne" propsy Noida. A tak serio, to nawet to kilkunastosekundowe wejście współautora tego bloga nie było takie złe. Co by nie było, osoby interesujące się polskim undergroundem powinny "Kalendarz" sprawdzić.
  • Hajdzik - Honorowy dawca kunsztu

    Set 15 2009, 20h34 por Litoslav

    Hajdzik pochodzi z Tarnowskich Gór, reprezentuje ekipę Południowy Wiatr. Dla większości z Was jest to najpewniej całkowicie anonimowa postać. Sam o niej nie słyszałem do czasu, aż Revo wspomniał o niej na swoim blogu. Pretekstem do tego, było wydanie przez Hajdzika pierwszej, solowej płyty. "Honorowy dawca kunsztu" trafił na mój dysk dość szybko, lecz jakoś specjalnie nie podbił mojej playlisty. Zresztą nic dziwnego, w końcu nie jest to płyta, o której ktokolwiek będzie pamiętał za parę miesięcy. No, może poza samym autorem.

    Dlaczego? Chociażby dlatego, że Hajdzik jest po prostu mocno przeciętnym, jeśli nie słabym raperem. O ile teksty pisze jeszcze w miarę poprawne (ba, na "Honorowym dawcy..." można znaleźć kilka naprawdę dobrych linijek), o tyle pod każdym innym względem prezentuje się nieciekawie. Przede wszystkim, kuleje flow - Hajdzik zdaje się w ogóle nie angażować w swoją nawijkę, jest strasznie monotonny i - co zatem idzie - po prostu nudzi słuchacza. Ponadto, operuje dość pospolitym głosem. Racja, nie jest to żaden minus, lecz w sytuacji, gdy flow rapera usypia, to czasem uratować takiego MC potrafi tylko oryginalny wokal. A Hajdzik nie ma ani stylu, ani głosu.

    Znacznie lepiej mieszkaniec Tarnowskich Gór wypada jako producent (wysmażył większość utworów ze swojej płyty). Jasne, nowy DJ Premier oczywiście z niego nie jest, ale kilka bitów naprawdę mu wyszło. Co więcej, Hajdzik nie trzyma kurczowo się jednej stylistyki. Potrafi skomponować zarówno dobry, mroczny bit ("Głowa do góry"), jak i skoczną, funkową bombę ("Wszystkie oczy na mnie"). Warto wspomnieć o tym, iż w ostatnim z wymienionych numerów pojawił się wspomniany we wstępie Revo. Raper z Siemianowic Śląskich spisał się nieźle, aczkolwiek w swojej karierze miał już masę lepszych zwrotek. Pozytywnie spisał się jeszcze inny gość - Esten. Fajny głos ma chłopak.

    Nie oszukujmy się, "Honorowy dawca kunsztu" to nic innego jak słaba płyta. Hajdzik rzuca kilka naprawdę dobrych wersów, ale dopóki nie poprawi swojego flow, na pewno nie zaistnieje jako raper. Producentem jest jednak naprawdę niezłym, drzemie w nim potencjał - pytanie tylko, jak go wykorzysta. Nie ma sensu sprawdzać tego albumu, no chyba, że narzekacie na nadmiar czasu...
  • DJ Premier’s Spinning Headquarterz Promo For Blaq Poet “Tha Blaqprint”

    Jun 27 2009, 9h38 por AbbottSupreme



    The one and only DJ Premier gives a spinning tour of his Headquarterz recording studio while giving the full thumbs up on Blaq Poet’s album Tha Blaqprint, which drops June 30th, 2009.

    Notable Quote:
    "We’re the piece of the puzzle that balances everything out."
  • Proceente & DJ Abdool - T.O.A.S.T. Mixtape

    Jun 11 2009, 6h56 por Litoslav

    Proceente, jak i cały Szybki Szmal zawsze doceniałem, nigdy jednak jakoś wielce nie lubiłem. Produkcje spod szyldu tej grupy słuchałem raz, a potem odstawiałem w kąt. Rzadko bywało tak jak w przypadku Małego Esz Esza. Z jego "Bez Zabezpieczeń" maksymalnie wkręcił mi się "aż" jeden utwór, a mianowicie "Ukryty Bonus Track", który przypominam sobie co jakiś czas. Nie o Esz Eszu miało jednak być, a o Procencie i jego "T.O.A.S.T. Mixtape", który powstał we współpracy z DJ Abdoolem.

    Całość została nagrana oczywiście na kradzionych bitach, co – nie oszukujmy się – jest pewnym standardem. Proceente chwycił za produkcje takich tuzów zza Oceanu jak Pete Rock, J Dilla, DJ Premier czy Hi-Tek. Najlepszy podkład wyciągnął jednak od Mr. J. Medeirosa. Jego "Constance" to prawdziwa perełka. Swoją drogą, bit ten Proceente wykorzystał maksymalnie, dzięki czemu "Odpowiedzialność" to – moim zdaniem – najlepszy utwór z "T.O.A.S.T.-u". Przejścia pomiędzy utworami nie zawsze są stuprocentowo płynne – DJ Abdool mógł się chyba jednak trochę bardziej postarać. Celnym pomysłem było wykorzystanie fragmentów piosenek Stanisława Grzesiuka jako przerywników. Wypada to o wiele lepiej od tradycyjnych skitów, budując specyficzny klimat mixtape’u.

    Na płycie, oprócz samego gospodarza, gościnnie pojawia się całe grono raperów. Najczęściej słyszymy – co chyba zrozumiałe - emazeta. Poza tym, gościnnie przewijają się takie ksywki jak Numer Raz, mały esz esz, Kfiat (Siła Dźwięq), Rudy MRW, Hades i Diox (obaj Hi-Fi Banda). Lista featuringów może jakoś wielce nie powala, ale jak najbardziej zadowala. Wszyscy, wraz z samym Proceentem, nawijają na wielokrotnie wałkowane tematy. Brak oryginalności nie niesie jednak za sobą nudy, za co jak najbardziej trzeba postawić plusa. Duża w tym zasługa gospodarza, który zebrał u mnie sporo punktów za celne i trafne linijki. Swoją drogą, jego wada wymowy bynajmniej już nie irytuje, a dla sporego grona osób może być ona swoistym znakiem firmowym Proceenta.

    "T.O.A.S.T." wprawdzie nie powala na kolana, ale za każdym razem słuchałem go z przyjemnością. "Odpowiedzialność" wałkowałem zaś wielokrotnie na przemian ze znakomitym "Constance" Mr. J. Medeirosa. Proceente nagrał naprawdę dobry mixtape i grzechem byłoby przejść obok niego obojętnie. Sprawdźcie, bo warto!
  • Hip-hop samples has given my a greater appreciation for music in general

    Mai 6 2009, 4h59 por sflegend

    Awhile back, I decided to do some digging and see where Kanye West originally got the sample from for his single, "Through the Wire". Chaka Khan's - TocarThrough the Fire is where he sampled most of the beat from along with speeding up a loop of Aretha Franklin's voice from that song. Another nice Kanye West sample I found was The Doors - Five to One for Jay-Z's "Takeover" track. Now I'm not mad, but glad that Kanye and others like Pete Rock and DJ Premier decided to sample tracks from a variety of genres. I appreciate listening to the original sample and it certainly has opened my mind to explore other types of music to listen to. Some might complain that it might be the producer that's lazy, but if it weren't for the producer diggin in the crates for inspiration, I wouldn't have found out about other artists.

    Other samples I recently found out about and enjoy listening to:

    The Pharcyde - Runnin' sampled from Stan Getz & Luiz Bonfa - Saudade Vem Correndo

    The Pharcyde - Splattitorium - the piano part of this song was sampled from Vince Guaraldi - Fly Me to the Moon (the sample occurs 1:25 minutes into the song..)

    AZ - TocarThe Essence sampled from Mary Jane Girls - Musical Love

    Tha Connection - Good Fella Remix sampled from Sarah Reid - Don't Tell Me Tell Her

    Nas - TocarThe World Is Yours sampled from Ahmad Jamal Trio - TocarI Love Music

    Mos Def- TocarMiss Fat Booty sampled from Aretha Franklin's - One Step Ahead

    MF DOOM - TocarDoomsday sampled from Sade - TocarKiss of Life
  • Rhymefest - The Manual

    Abr 18 2009, 4h19 por 8thlight