• jesteśmy w szóstym punkcie na trzynaście \o/

    Jan 10 2009, 22h38 por v_esna



    Fri 9 Jan – Baaba Kulka
    Dziwnym, przedziwnym zbiegiem okoliczności znalazłam się w pociągu relacji Wrocław-Poznań, obok zapalonego krzyżówkowicza i naprzeciw pary kinomanów, co nad wyraz skutecznie uniemożliwiało mi zajęcie wygodnej pozycji. Mimo niedogodności, ku chwale ojczyzny przeliczyłam kilka zadań, dopóki nie przypomniało mi się alternatywne motto życiowe (pierdol studia, zostań ninja), wtedy dałam sobie spokój. Dwie i pół godziny i byłam na miejscu. Wykwintny, bogaty w witaminy obiad na dworcu, spotkanie z Olą, przezabawna podróż do Dragona, trasą prawdopodobnie znacznie okrężną. Równie komiczne, niektórych bystrość nawet kompromitujące, szukanie drugiego wejścia do lokalu, trochę nerwów, wątpliwości, czy aby na pewno rezerwacja jest aktualna i wreszcie…

    Yeah, start, ależ rzeczy się działy! Na pierwszy ogień poszedł kawałek Clairvoyant, gdzieś na początku był też Aces High, czyli moi kandydaci do tytułu najlepszego coveru, który popełniła Baaba i Gabriela Kulka. Dalej kolejności nie ogarniałam, co świadczy wyłącznie o tym, że zabawa była przednia. Luźna atmosfera, tradycyjnie trochę scenicznych wygłupów i porwanie publiczności do tańca (Alleluja!) dzięki odwirowanym nutom Iron Maiden, tak to mniej więcej wyglądało. A brzmiało – z małymi potknięciami – świetnie. Mam nadzieję, że odsłuch też był okei. Na łopatki mógł rozłożyć bis, bo w sumie taka jego rola (gdyby panowie z Komet zapomnieli), niekonwencjonalny, przyjazny publice i pewnie nawet szczery. Ciąg dalszy wieczoru, tudzież nocy, również należał do sympatycznych, miło czasami spotkać kogoś ze Slotu, porozmawiać i posłuchać, nawet znajomych poznać i dowiedzieć się, dlaczego Pink Freud nie koncertuje.

    Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że wolę w tłumie, ciasnocie i duchocie zacisnąć zęby, byle móc się bez skrępowania pogibać, niż większość koncertu spędzić na krześle, wśród innych ukrześlonych osób. Zatem koncert w Poznaniu > koncert we Wrocławiu. Jak donosi Reuters, opinie w tej kwestii są podzielone (dokładnie pół na pół), także dopóki głosu nie zabierze trzeci, niezależny egzemplarz jesteśmy w kropce.

    Ale przynajmniej wiemy, kto jest najsłynniejszym człowiekiem z Kociewia. i że Kisielnia nie jest wioską pod Poznaniem.

    ps. polecam ortodoksom z youtuba, którzy ten projekt uważają za profanację, więcej dystansu do rzeczywistości i otwartości umysłu.

    (fot. blubry.pl) Ten fragment gitary z lewej należy do Webera.
  • 2008 - a musical summary

    Dez 31 2008, 0h58 por Nimm2

    Albums:

    2/10

    Portishead Third
    Æthenor Betimes Black Cloudmasses

    3/10

    A Silver Mt. Zion 13 Blues for Thirteen Moons
    Textures Silhouettes

    4/10

    Subterfuge Carver Deathcoren
    Fisz Emade Heavi Metal
    Czesław Śpiewa Debiut
    Siekiera 1984
    Red Sparowes Aphorisms

    5/10

    A Storm of Light And We Wept the Black Ocean Within
    The Mars Volta The Bedlam in Goliath
    Secret Chiefs 3 Xaphan: Book of Angels Volume 9
    Homo Twist Matematyk
    Leviathan Massive Conspiracy Against All Life
    Mogwai The Hawk Is Howling
    Iowa Super Soccer Lullabies to Keep Your Eyes Closed
    Metallica Death Magnetic
    Nick Cave and the Bad Seeds Dig, Lazarus, Dig!!!
    Don Caballero Punkgasm
    Satyricon My Skin Is Cold

    6/10

    Afro Kolektyw Połącz kropki
    Why? Alopecia
    Shearwater Rook
    Testament The Formation of Damnation
    Sun Kil Moon April
    The Gutter Twins Saturnalia
    John Zorn The Dreamers
    Fleet Foxes Sun Giant
    M83 Saturdays = Youth
    Island Orakel
    Burning Skies Greed.Filth.Abuse.Corruption.
    Farmers Market Surfin' USSR
    Daturah Reverie
    The Black Angels Directions to See a Ghost
    Across Tundras Western Sky Ride
    Lindstrøm Where You Go I Go Too
    Extra Life Secular Works
    Melvins Nude With Boots
    Made Out of Babies The Ruiner
    Cult of Luna Eternal Kingdom
    Burst Lazarus Bird
    Boris Smile
    Bongripper Hate Ashbury
    Harvey Milk Life... The Best Game in Town
    Kings Of Caramel Kings of Caramel
    Volbeat Live: Sold Out!
    Sigur Rós Með suð í eyrum við spilum endalaust
    The Haunted Versus
    Xploding Plastix Treated Timber Resists Rot
    Red Snapper A Pale Blue Dot
    Jazzanova Of All the Things
    The Skeletonz Absinth for the Monkey
    Ugly Duckling Audacity
    Impure Wilhelmina Prayers and Arsons

    7/10

    Pentemple O))) Presents
    Blindead Autoscopia/ Murder in Phazes
    Guapo Elixirs
    5ive Hesperus
    John Zorn Filmworks XIX: The Rain Horse
    Oneida Preteen Weaponry
    spejs Człowiek z jednym pejsem
    Mike Patton A Perfect Place
    Amon Tobin Taxidermia
    Bardo Pond Batholith
    Nadja Desire in Uneasiness
    Asian Dub Foundation Punkara
    Animal Collective Water Curses
    Man Man Rabbit Habits
    Venetian Snares Detrimentalist
    Madrugada Madrugada
    Kaizers Orchestra Maskineri
    Madvillain Madvillainy 2: The Madlib Remix
    Dismember Dismember
    Barry Adamson Back to the Cat
    Fuck Buttons Street Horrrsing
    Scott Kelly The Wake
    Deerhunter Microcastle / Weird Era Cont.
    Opeth Watershed
    Food For Animals Belly
    Lao Che Gospel
    Magierski & Tymon feat. Mały72 Oddycham smogiem
    Bohren & der Club of Gore Dolores
    Dystopia Dystopia
    Contemporary Noise Quintet Theatre Play Music
    Steve Von Till A Grave Is a Grim Horse 3.5
    Genghis Tron Board Up the House
    Torche Meanderthal
    Various Artists - Labels - Soundway Nigeria Disco Funk Special: The Sound of The Underground Lagos Dancefloor 1974-79
    Lustmord Other
    Satyricon The Age of Nero
    The Devil And The Sea Heart vs. Spine
    Sing Sing Penelope We Remember Krzesełko
    the cyclist Gymnastics
    TV on the Radio Dear Science
    Meshuggah obZen
    God Is an Astronaut God Is an Astronaut
    Cloudland Canyon Lie in Light
    Sludge Lava
    Woody Alien Pee and Poo in My Favourite Loo
    Chauchat Upon Thousands
    Enduser Left
    Grails Take Refuge in Clean Living
    Beck Modern Guilt
    These Arms Are Snakes Tail Swallower & Dove
    Agalloch The White
    Murder by Death Red of Tooth and Claw

    8/10

    Ultraphallus The Clever
    Jacaszek Treny
    Kayo Dot Blue Lambency Downward
    Ceramic Dog Party Intellectuals
    Hail of Bullets ...Of Frost and War
    OM Gebel Barkal
    Valina A Tempo! A Tempo!
    Grey Daturas Return to Disruption
    The Herbaliser Same as It Never Was
    Deadbeat Roots and Wire
    Lou Reed / Laurie Anderson / John Zorn The Stone: Issue Three
    Mouth of the Architect Quietly
    Lair of the Minotaur War Metal Battle Master
    We Versus The Shark Dirty Versions
    The Bug London Zoo
    Contemporary Noise Quintet Unaffected Thought Flow
    Matt Elliott Howling Songs
    Lars Horntveth Kaleidoscopic
    Fennesz Black Sea
    Atomic Retrograde
    Black Mountain In the Future
    Gojira The Way of All Flesh
    Baaba Baaba w Akwarium
    volcano! Paperwork
    Clark Turning Dragon
    Have a Nice Life Deathconsciousness
    Disfear Live the Storm
    Earth The Bees Made Honey in the Lion's Skull
    Autechre Quaristice
    Waglewski, Fisz, Emade Męska muzyka

    9/10

    Ufomammut Idolum
    Pink Freud Alchemia
    Vandermark 5 Beat Reader
    O.S.T.R. Ja tu tylko sprzątam
    Meat Beat Manifesto Autoimmune
    Various Artists - Soundtracks - Film Soundtracks 2005-09 Mamma Mia!
    iTAL tEK Cyclical
    Gang Gang Dance Saint Dymphna



    Looking for 10 point-albums? No way, guys. Not this year. None of 2008 releases managed to fascinate me so much. Actually, most of them disappointed me. Or maybe I'm just getting more and more grumpy about the music. Anyway, the positive fact about this year is that I feel more open to different kinds of music. I used to be 'scared' of hip-hop, electronic or pop music. Happily, these times have ended.



    Concerts:

    -> Blade of Terror
    -> Fennesz / Patton
    -> Borko, Múm
    -> Waglewski, Fisz, Emade
    -> Selfbrush, Lvmen
    -> Pink Freud
    -> Salto, Kristen
    -> Houdini, Cheer-Accident
    -> Pogodno
    -> Shellac
    -> Antigama, Complete Failure, Jucifer, Today Is the Day
    -> Apteka
    -> Blindead, Cult of Luna
    -> Between the Buried and Me, Meshuggah, The Dillinger Escape Plan
    -> Converge
    -> A Storm of Light, Blindead, Neurosis
    -> Eric Gadd
    -> Animal Collective
    -> Psychocukier
    -> Homo Twist
    -> Nebula, Monster Magnet
    -> The Core
    -> Zonaria, Satyricon.


    Looking forward to your opinions. Cheers \m/
  • seen live 2008

    Dez 28 2008, 19h58 por mcos

  • czy kiedykolwiek równie mocno podobało mi się Iron Maiden?

    Nov 23 2008, 22h14 por v_esna



    Fri 21 Nov – Baaba, Gabriela Kulka, baaba kulka
    Otóż podejrzewam, że nie, co zalatuje lekkim ewenementem. Choć z kłopotami sięgam pamięcią do gimnazjum, kiedy to słuchałam Ajronów, nie wydaje mi się, żeby ich muzyka sprawiała mi tyle frajdy, co piątkowy występ Baaby z Kulką.
    Nim gwiazdy wieczoru uraczyły nas pierwszym utworem zdążyłam już niestety wypić piwo (czyt. był spory poślizg). Na szczęście i Baaba, i Gabriela Kulka mają sporo dystansu do siebie i świata, zatem starali się w zabawny sposób urozmaicić publice oczekiwanie, chociażby przybliżeniem nam ich młodzieńczej przygody z Iron Maiden. Gdy już zrobiło się sympatycznie oraz swojsko nasza cierpliwość została nagrodzona, zresztą całkiem hojnie.

    Niemal natychmiast potwierdziły się słowa bileterki (tak się mówi?) - "raczej nie bierzcie krzeseł, to nie jest muzyka do siedzenia". Stojąc zatem w lekkim ścisku podrygiwałam w rytm zaskakujący, wciągający i przede wszystkim rozweselający. Cały psikus leżał właśnie w udanym połączeniu legendarnych kawałków Iron Maiden, z pozytywnie zakręconymi melodiami i uniwersalnym, od uroczego, przez pociągający, do mrocznego, wokalem. Całość prezentowała się fantastycznie, jak Fernando Redondo u szczytu formy, zapewniając permanentny uśmiech i skutecznie odpędzając myśli o kolokwium z algebry. Wisienką na torcie był porywający bis oraz ciągnące się do rana afterparty.

    Gdy do tegoż świetnego koncertu dodam imprezę z dnia następnego (również zakończoną w godzinach porannych) to łykend zalicza się do najbardziej udanych od przyjazdu do Wrocławia. Właściwie to był najbardziej udany, także czekam na powtórkę.
  • Eksperymenty genetyczne z polotem

    Out 7 2008, 7h56 por BasiaPeJot

    Wybrałam się na Pon 6 X – Made in Jazz Waves - jeden z elementów dużego Festiwalu po to, aby naocznie i nausznie sprawdzić Baabę, Chromosomos i 100nkę. Zespoły znane mi, których nigdy nie widziałam na żywo! Takiej okazji nie mogłam przepuścić ;)

    Zaczęła 100nka i jak dla mnie mogła grać dłużej. Po prostu to jest to, co trafia do mnie najbardziej. Zestaw minimalistyczny: perkusja, kontrabas i gitara, dla tych, którzy lubią pokręcone dźwięki. Panowie wychodzą na scenę i zamieniają się w kosmiczne postaci nie z tej ziemi. To nie jest normalne i nie powinni tego leczyć. Awangarda.
    Następnie chromosomos - bardziej tradycyjnie i przystępnie dla tych, którzy z jazzem wiele wspólnego nie mają. Zestaw też oryginalny - perkusja, kontrabas, saksofon i puzon. Muzyka podszyta transem, melodyjna, momentami wręcz taneczna. Może przekonać wrogów jazzu i wyleczyć z kompleksów.
    Na koniec Baaba. 4 ludzi, ze 30 instrumentów... czy w tym zespole jest ktoś, kto nie umie grać na skrzypcach? ;) Dużo elektroniki i efektów, poza tym abstrakcja i eksperyment, zabawa z samplami i stylami. Tu wszystko jest możliwe - 8 taktów samby, za chwilę rasowy noise, pstryk i mamy smooth jazz, lecimy przez punka do free... kończymy na rocku i... zgadnij, co dalej. To nieprzewidywalna Baaba.

    Cudowny wieczór. Do tego były płyty, mam koncertową Baabę No 202 oraz obiadek od 100nki.

    Cudowny wieczór. Poza małymi zjawiskami psującymi efekt: zimno w Uchu (mamy jesień, może liczyli na więcej publiki, sama by nagrzała, a tu zonk). Do tego pewien pan "fotograf" posiadający bardzo wybiórczy zmysł wzroku - próbując zrobić fotkę, zadeptał mnie łącznie z krzesłem i stolikiem. Chyba, że pan cierpi na froteryzm i lubi się intensywnie ocierać, albo to nowy sposób na "podryw", ale na mnie nie działa ;) I jeszcze Pan przy filarze przez pół koncertu gadający przez komórkę... jak chce pogadać, to niech wyjdzie kolejnym razem. I ten tłum przy barze zagłuszający głupawymi gadkami koncertujących. Ja wiem, że jazz jest lanserski i należy się "pokazać". Możliwe, że teraz przychodzi się właśnie po to na koncerty. No to się polansowali, ale czy posłuchali muzyki i cokolwiek z niej skorzystali? Może następnym razem... pójdźcie na inny koncert?
  • Wszędzie można dojechać ze stacji Kraków Łobzów, jeśli się tylko chce.

    Set 4 2008, 9h52 por nurka

    Może gdyby W. tuż przed wyjazdem na Offa nie połknęła peski od brzoskwini wszystko byłoby inaczej.. Gdyby jedna taka nie pojechała w lipcu do Czarnogóry definitywnie wszystko byłoby inaczej. Gdyby pociąg z Belgradu do Skopje nie spóźnił się o jedyne 5 godzin może byłoby kapkę inaczej.

    Ten festiwal nie dociera do mnie chyba w ogóle. Przelatuje przez głowę w osobowym do Žiliny, a potem atakuje mnie w dusznym autobusie. Tyle. Nie, że nie pamiętam. Nie jest tak, że nie ma wrażeń. Dnia pierwszego na ten przykład uczestniczę w koncertach sześciu, w tym w jednym w całości. Tak, w tym, na którym A. zasypia na stojąco i śni jej się, że dziewczyna stojąca przed nią jest balkonową barierką. Wcześniej dobrze mi się słucha Kammerflimmer Kollektief, może dlatego, że idę na ten koncert sama. Za of Montreal nie przepadam, pobujać się można i tyle. Bazą wypadową jest tego dnia parking przycmentarny, czyli powtórka z Wrocławia: Kurwa, Mureczko, dlaczego? Daj kubeczki. Po nieprzespanej nocy, która przespaną być powinna jest podróż z miasta na literę R. a ekipa rozpada się w 60%. Drugiego dnia definitywnie nie ma z kim pić. Baaba jest dobrym początkiem, bo potem jest już tylko gorzej. karol schwarz all stars wzbudza we mnie stany lękowe, do tego stopnia, że muszę wyjść. I tu dobrym kierunkiem nie jest scena główna, bo i tak się nie dowiemy (na szczęście) czy ludzie Babilonu, gdzieś, do kurwy nędzy, doszli? Menomena jest całkiem przyjemna, ale i tak myślę tylko o tym co za chwilę. Mimo, że jest rok 2008, a nie 2004. Jest Hamilton na widoku, jest ciarkogenna trąbka, jest dobrze. Jest Blackout, jest nawet bardzo dobrze. A potem jest tak zimno, że kiedy wreszcie kładę się na chłodnej podłodze Muzeum Pożarnictwa na koncercie Felixa Kubina to mam gorączkę i dreszcze, i to wcale nie z nadmiaru emocji. Myślę wtedy o nie, nie teraz! Bo przecież za trzydzieści cholernych godzin mam wyruszyć ze stacji Kraków Łobzów w miejsce oddalone o 1011 km.

    Life is uncertain and people are so...
    Unpredictable


    Gdyby pociąg z Belgradu do Skopje nie spóźnił się o te 5 godzin (o pasażerach tego pociągu możnaby napisać książkę), to definitywnie nie dotarłybyśmy do Ochrydu na okolice 18, co za tym idzie, wśród nagabujących turystów kobiet nie byłoby Ružicy. (z tego prostego powodu, że Ružica nagabuje tylko popołudniami) Tak więc, nie biegłybyśmy z plecakami za rowerem i pewnie nie znalazłybyśmy zakwaterowania na piątym piętrze macedońskiego bloku. Sednem mej jakże zawiłej wypowiedzi jest to, że na pewno nie miałybyśmy taaaakich współlokatorów i obecnie pobyt w Ochrydzie nie kojarzyłby mi się głównie z Beogradski Sindikatem, i – olaboga – z MC Stojanem. Chłopcy z Belgradu za ścianą powtarzający alo brre, carre średnio co dziesięć minut nie staliby się jednym z obrazków tego pobytu. A, no i prawdopodobnie nikt by nie wymyślił, żeby mówić do mnie „Goko”.

    Jeśli chodzi o muzykę, w Macedonii gwiazda jest jedna: Toše Proeski. Toše jest wszędzie, wychodzi nawet z szafy. Co więcej, w Macedonii wszyscy chcą być jak Toše. To znaczy wszyscy płci męskiej. Cyganie i Sziptarzy również. Służą im do tego bluzeczki w romby. Wystarczył jeden wieczór, żebym po raz pierwszy w życiu będąc na tak zwanym szeroko pojętym południu pomyślała chcę kurwa do Polski! Po godzinie to przestało być już nawet śmieszne, to się stało żenujące. Nasza przestylizowana klubowa młodzież do pięt im nie sięga. Serio!

    ****

    Skopje ima mikroklima, izgor leto kočan zima
    gradski zidi goli brda, sino nebo, zemja tvrda
    Maten Vardar brzo teče, tajni nosi, vreme vleče
    Skopje pravi padni stani, ima devet luti rani
    Skopje ima slavni maala - debar mala nije šala

    Skopje java brzo konjče, a bre momče Makedonče

    (Leb I Sol – TocarSkopje)

    Mikroklimat Skopje, o który chodziło Vlatkovi Stefanovskiemu w powyższym tekście to prawdopodobnie 40 stopni Celsjusza, brak cienia, komunistyczne budynki i śmieci gdzie nie spojrzysz. Zwłaszcza w dzielnicy albańskiej, do której nie omieszkałyśmy trafić od razu po przyjeździe. Tak, mam uprzedzenia, jestem nieekumeniczna, ale wysłałabym ich wszystkich w tych ich rakietach – minaretach w kosmos.
    Nad Vardarem pasą się konie i cyganie, sama rzeka jest wielkości może krakowskiej Rudawy.. To, co najlepiej się sprawdza we wspomnianym mieście to momče Makedonče. B. w głębi duszy może i też by chciał być Tošetem, ale wychodzi mu to znacznie słabiej niż reszcie. Na szczęście. Dzięki niemu stolica daje się poznać od nieco lepszej strony. No dobrze, najstarsza część Skopje nawet przypomina nieco sarajewską baščaršiję.

    ****

    Do Belgradu miałyśmy jechać w takim a nie innym terminie, przede wszystkim na Beer Fest. Najpierw nie wypalił termin, a potem sam festiwal. Nasze gościnne występy odbyły się tylko drugiego i piątego dnia festiwalu. Nie, nie żałuję tej nocy w hostelu, a w zasadzie tego przedpołudnia w hostelu, za który musiałam zapłacić. Kraljević Marko Recepcjonista i jego wrodzone urocze adhd było warte tych pieniędzy.
    Beer Fest nie udał się jak powinien przede wszystkim dlatego, że w reakcji na przyprowadzonego przez nas Polaka koledzy Serbowie po ćao odwrócili się do nas plecami. Tipičan Polak – stwierdza od razu S. chociaż P. jest pierwszym Polakiem rodzaju męskiego, jakiego S. ma okazje zobaczyć na oczy w swoim dwudziestosiedmioletnim życiu. Nawet mnie włącza się patriotyczny wkurw. Tylko P. nie czuje problemu twierdząc, że nigdy nie zapomni tego festiwalu..
    Generacija 5 płata nam niezłego figla, grając TocarTi samo budi dovoljno daleko, aż załkać się chciało, ale warunki niesprzyjające. Chorwacki Film zapodaje garść największych hitów, z Srce Na Cesti, Sjećam se prvog poljupca, Zamisli život.. czy Lijepo, lijepo, neopisivo na czele. Lepsi niż Of Montreal na Offie, naprawdę! Idziemy też na Atomsko Sklonište, nie znałam zbyt dobrze wcześniej i jakoś mnie nie porwali.
    Ostatniego dnia rzeczonego beer festu jest zimno (niesamowite!) i opiekuje się nami M. co ma swoje dobre i złe strony, przy czym tych pierwszych jest znacznie więcej. Drzemy się w trójkę na TocarNeko te ima noćas Van Gogha i właściwie aż mi głupio, że chyba wiem co wtedy myśli M. Generalnie gdyby nie on, mogłybyśmy powiedzieć, że tego lata Beograd nas zajeb'o.

    ****

    Do Polski wracamy w nowy, niesprawdzony dotąd sposób i tylko przypadek chroni nas przed znalezieniem się w Warszawie Wschodniej. Jest dworzec w Katowicach (który do już raz w tym roku?) i parzona kawa. Coś jak po turecku, tylko... zupełnie inna.
    W Polsce są dwa i pół raza droższe fajki, nie można zadzwonić do znajomych chodź na kawę za godzinę, a przede wszystkim nie ma tu atrap. A ponadto czuję już tak niesamowicie, że jesen, u koži dolazi mi jesen.. Tu, pozostaje noszenie, przenoszenie, mycie, pakowanie, wbijanie gwoździ, malowanie, a może nawet obsługa wiertarki. M. pyta mnie jeszcze tam jak sobie z tym poradzisz? Pomógłbym ci, ale ja jestem tu. No, i właśnie to jest ta atrapa.
  • Seen Live (90 - Update 26 VIII 2008)

    Set 1 2008, 19h00 por qarisu

    Concept of this list(c)frogspot

    2007

    1) FILMharmonic Orchestra Prague - 22 VIII 2007 - Symphonic Game Music Concert 2007, Gewandhaus, Leipzig, Germany
    2) Takenobu Mitsuyoshi - 22 VIII 2007 - Symphonic Game Music Concert 2007, Gewandhaus, Leipzig, Germany
    3) Izumi Masuda - 22 VIII 2007 - Symphonic Game Music Concert 2007, Gewandhaus, Leipzig, Germany
    4) Michiru Yamane - 22 VIII 2007 - Symphonic Game Music Concert 2007, Gewandhaus, Leipzig, Germany
    5) Rony Barrak - 22 VIII 2007 - Symphonic Game Music Concert 2007, Gewandhaus, Leipzig, Germany
    6) rice - 20 X 2007 - Szopienice Miejski Dom Kultury „Szopienice” ul. gen. Józefa Hallera 28, Katowice, PL
    7) Gram∞Maria - 20 X 2007 - Szopienice Miejski Dom Kultury „Szopienice” ul. gen. Józefa Hallera 28, Katowice, PL
    8) Mateusz Zahora (Bahamut) (piano) & Tamiko (vocal) - 21 X 2007 - Szopienice Miejski Dom Kultury „Szopienice” ul. gen. Józefa Hallera 28, Katowice, PL

    2008

    9) Dżem - 3 II 2008 - Mega Club, Katowice, PL
    10) Pain - 19 II 2008 - Hala TS "Wisła", Kraków, PL
    11) Nightwish - 19 II 2008 - Hala TS "Wisła", Kraków, PL
    12) LeRt - 23 II 2008 - MCK Mysłowice, Mysłowice, PL
    13) Muchy - 23 II 2008 - MCK Mysłowice, Myslowice, PL
    14) Gato Libre - 24 II 2008 - Jazz Club Hipnoza, Katowice, PL
    15) The Australian Pink Floyd Show - 1 III 2008 - Spodek, Katowice, PL
    16) Borko - 2 III 2008 - Jazz Club Hipnoza, Katowice, PL
    17) múm - 2 III 2008 - Jazz Club Hipnoza, Katowice, PL
    18) Psychocukier - 20 III 2008 - Klub Muzyczny Cogitatur, Katowice, PL
    19) Koniec Świata - 26 III 2008 - Sala Teatralna, Jaworzno, PL
    20) Muchy - 6 IV 2008- Klub Muzyczny Cogitatur, Katowice, PL
    21) MANDAT - 11 IV 2008 - Pub Pajęczyna, Jaworzno, PL
    22) T-RUST - 11 IV 2008 - Pub Pajęczyna, Jaworzno, PL
    23) K-2 - 11 IV 2008 - Pub Pajęczyna, Jaworzno, PL
    24) Czesław Śpiewa - 12 IV 2008 - Empik Silesia Center, Katowice, PL
    25) Mitch & Mitch - 19 IV 2008 - Zero Instytut, Katowice, PL
    26) Cool Kids of Death - 27 IV 2008 - Klub Muzyczny Cogitatur, Katowice, PL
    27) Whispers Of Fear - 1 V 2008 - Zero Instytut, Katowice, PL
    28) Mothra - 1 V 2008 - Zero Instytut, Katowice, PL
    29)* HORSE the band - 1 V 2008 - Zero Instytut, Katowice, PL
    30) The Second Fond Villain - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    31) pl.otki - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    32) Wilki - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    33) Smolik - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    34) Cool Kids of Death - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    35) cirKus feat. Neneh Cherry and Burt Ford - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    36) Dub Pistols - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    37) Pustki - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    38) Slut - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    39) Pudelsi - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    40) Tomek Makowiecki - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    41) Mattafix - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Szczepański, Kraków, PL
    42) Bryan Ferry - 2 V 2008 - Cracow Screen Festival, Plac Jana Nowaka - Jeziorańskiego, Kraków, PL
    43) Doug Wimbish - 12 V 2008 - Stodoła, Warszawa, PL
    44) Martin Kesici - 12 V 2008 - Stodoła, Warszawa, PL
    45) Tarja/Tarja Turunen - 12 V 2008 - Stodoła, Warszawa, PL
    46) Renton - 3 VI 2008 - OFF Festival Rozgrzewka, Rondo Sztuki, Katowice, PL
    47) Woelv - 3 VI 2008 - Rondo Sztuki, Katowice, PL
    48) Mount Eerie - 3 VI 2008 - Rondo Sztuki, Katowice, PL
    49) Kawałek Kulki - 10 VI 2008 - OFF Festival Rozgrzewka, Rondo Sztuki, Katowice, PL
    50) Waglewski Fisz Emade - 13 VI 2008 - Carpe Diem, Katowice, PL
    51) Budyń/Budyń i Sprawcy Rzepaku - 17 VI 2008 - OFF Festival Rozgrzewka, Rondo Sztuki, Katowice, PL
    52) Czesław Śpiewa (z Karen, Marcinem i Jakubem) - 19 VI 2008 - Mega Club, Katowice, PL
    53) Nell - 18 VII 2008 - Sztygarka, Chorzów, PL
    54) New York Crasnals - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    55) Transkapela - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    56) Budyń/Budyń i Sprawcy Rzepaku - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    57) Homo Twist - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    58) Lutosphere - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    59) Muchy - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    60) Reuber - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    61) of Montreal - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    62)* Clinic - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    63) Klangwart - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    64) Dick4Dick - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    65) Kammerflimmer Kollektief - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    66)* Caribou - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    67) Mogwai - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    68) Waglewski Fisz Emade - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    69) DAT Politics - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    70) Shofar - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    71) Renton - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    72) Baaba - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    73) Czesław Śpiewa - 8 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    74) The Poise Rite - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    75)* Izrael'83 - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    76)* The Magic Carpathians Project i The Band of Endless Noise - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    77) Menomena - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    78) Singapore Sling - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    79) Polpo Motel - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    80)* British Sea Power - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    81) James Chance & The Contortions - 9 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    82) Jacaszek - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    83) Lao Che - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    84) L.U.C & Rahim - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    85) Felix Kubin - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    86)* Max Tundra - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Słupna Park, Mysłowice, PL
    87) Iron & Wine - 10 VIII 2008 - OFF Festival, Kościół Ewangelicki (Evangelic Church), Mysłowice, PL
    88) Video Games Live with Martin Leung - 20 VIII 2008 - Games Convention, Arena Leipzig, Leipzig, Germany
    89) Kasia Klich - 23 VIII 2008 - Stadion Sportowy MCKiS ul. Moniuszki 95, Jaworzno, PL
    90) Czesław Śpiewa - 24 VIII 2008 - Plac Nowy, Kraków, PL

    * - koncerty, które z różnych powodów widziałem/słyszałem, krócej niż bym sobie tego życzył :(
  • Trójkowo offowo

    Set 1 2008, 11h58 por saint_kitten_86



    Wstyd się przyznać, ale jeszcze do niedawna uważałam, że na polskiej scenie muzycznej nic ciekawego się nie dzieje. Tak, teraz już wiem, bzdura jak mało która. Nic ciekawego nie dzieje się w telewizorze, ani w większości rozgłośni radiowych, ale polska alternatywna scena muzyczna żyje i ma się dobrze. Przekonuje o tym choćby niedawno wydana składanka - “Offsesje 1″.

    Przede wszystkim duże brawa dla inicjatora projektu, czyli radiowej Trójki, z Piotrem Stelmachem i Anią Gacek na czele. Mało jest mediów, które stawiają na młodych niezależnych i to z takim skutkiem! Wszystkie nagrania na płycie zostały zarejestrowane w studiu im. Agnieszki Osieckiej. Są tu zarówno zespoły dobrze znane (Ckod, Dick4Dick, Myslovitz, Muchy), jak i te dopiero raczkujące na scenie muzycznej (Renton, Hatifnats).

    Zaczyna się w fajnym jazzowym stylu od kawałka “Pies” grupy Baaba. Później robi się bardziej rockowo, z domieszką hip-hopu (Afro Kolektyw ze świetnym tekstem “Mężczyźni są odrażająco brudni i źli”!). Gdybym miała wybrać swoich osobistych faworytów, na pewno byliby to:Dick4Dick, Renton, Polpo Motel (dla mnie objawienie!), no i oczywiście Myslovitz z dziesięciominutową wersją “TocarGood Day My Angel”.

    Trzeba powiedzieć szczerze, że płyta, jak to najczęściej bywa ze składankami, jest miejscami nierówna i jedne zespoły wypadają lepiej od innych. A jednak za całokształt należy się “Offsesjom” ogromny plus. Krążek połączył różnych artystów i różne style, które można jednak wpisać w szeroko pojętą alternatywę i tak modny dziś nurt “indie”. Powstała ciekawa reprezentacja tego, co dzieje się na naszej młodej muzycznej scenie. Efekt napawa optymizmem. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na kolejne offsesje, oby było ich jak najwięcej.

  • Off Festival w dziesięciu odsłonach

    Ago 18 2008, 10h01 por citizien_insane

    Pia 8 VIII – OFF FESTIVAL 2008

    Relacji z festiwalu wszędzie jest już pełno, ale tak szczerze - komu się chce pisać długie sprawozdania skoro i tak mało kto to przeczyta? :D dlatego, krótko i zwięźle, chociaż i tak nie jestem pewien czy to do końca przemyślane:

    1. Najlepsze koncertowe show:
    of Montreal

    2. Najlepszy koncert w ogóle:
    Caribou

    3. Najlepszy perkusista:
    Brad Weber z Caribou + Danny Seim za rozwalenie bębna

    4. Największe zaskoczenie:
    Menomena pożycza saksofon od zespołu Baaba + tłum na Kammerflimmer Kollektief

    5. Największa strata:
    to że się tam nie dostałem + nieobecność na Baabie i Modified Toy Orchestra

    6. Największe rozczarowanie:
    no niestety Mogwai - jak się za dużo oczekuje to tak to się kończy, chociaż mogli przynajmniej zagrać "Glasgow Mega-Snake"

    7. Najbardziej klimatyczny koncert:
    Jacaszek

    8. Najbardziej niedoceniony koncert: The Magic Carpathians Project & The Band of Endless Noise

    9. Największy błąd festiwalu:
    wcześniejsze wyjście z Caribou, żeby mieć dobre miejsce na Mogwai

    10. Najciekawszy punkt:
    stoiska z płytami, jakich w normalnych sklepach brakuje. a ile by się jeszcze kupiło!
  • A nice game no. 1

    Ago 14 2008, 13h55 por campbells_soup

    The idea is to go to the page of your number one artist, and follow the link of it's number one similar artist, then repeating that for this artist and so on, noting down each artist as you go. Do this until you've got to 50 artists (not including your number one). If you get any repeats, just go to the second similar artist or the nearest one that you haven't already had.

    Starting with Ścianka:

    1. Something Like Elvis
    2. Ewa Braun
    3. Mordy
    4. Ludzie
    5. 100nka
    6. Sing Sing Penelope
    7. Jerzy Milian
    8. Wojciech Karolak
    9. Jarek Śmietana
    10. chromosomos
    11. Novi Singers
    12. Andrzej Kurylewicz Quintet
    13. Zbigniew Namysłowski
    14. Jan Ptaszyn Wróblewski
    15. Przemek Dyakowski
    16. Oles-Trzaska-Oles
    17. Miłość & Lester Bowie
    18. Miłość
    19. Tymon i Trupy
    20. Czan
    21. NRD
    22. Mikołaj Trzaska
    23. Baaba
    24. Maestro Trytony
    25. ecstasy project trio
    26. Simple Acoustic Trio
    27. Bobo Stenson Trio
    28. Arild Andersen
    29. Jan Garbarek Group
    30. Jan Garbarek
    31. Terje Rypdal
    32. Keith Jarrett
    33. Keith Jarrett Trio
    34. Bill Evans
    35. Bill Evans Trio
    36. Bud Powell
    37. Sonny Clark
    38. Hank Mobley
    39. Dexter Gordon
    40. Joe Henderson
    41. Freddie Hubbard
    42. Lee Morgan
    43. Horace Silver
    44. Donald Byrd
    45. Bobbi Humphrey
    46. Bobby Hutcherson
    47. Duke Pearson
    48. Horace Parlan
    49. McCoy Tyner
    50. Wayne Shorter

    Interesting... I started from experimental alternative band, then I got through some alternative jazz bands, then some Polish jazz musicians, Tymon Tymanski's many projects, Norwegian modern jazz musicians to end on American classic jazz.

    Whew... That was an intriguing trip since I don't listen to jazz music a lot. Only to nu-jazz or Polish yass bands and I don't listen to classic jazz at all. Maybe I should. :-)