W 1902 r., obok szczątków statku znalezionego koło wyspy Antycytery, między Peloponezem i Kretą, natrafiono na silnie skorodowane fragmenty brązowe, zdające się pozostałościami mechanizmu zegarowego o skomplikowanych przekładniach zębatych. Mechanizm datowany jest na pierwszą połowę I w. przed Chr., całe urządzenie miało jednak wygląd tak odmienny od wszelkich innych znanych obiektów z klasycznej starożytności, że niektórzy myśleli wręcz, iż może to być nowoczesny zegar, zatopiony przypadkowo w miejscu znaleziska.
[cyt. za: Lucio Russo
Zapomniana rewolucja]
Sądzi się, że mechanizm ten pełnił funkcje kalendarza mechanicznego pozwalającego obliczać przeszłe i przyszłe fazy księżyca. Wrażenie wywołuje jego techniczna perfekcja - składał się z około 30 kół zębatych i był wyposażony w mechanizm dyferencjału pozwalający dodawać lub odejmować prędkości dwóch ruchów obrotowych.
Tu wygląd zewnętrzny:
A tu wynik prześwietlenia ukazującego strukturę wewnętrzną:
Zwracam uwagę ponownie, że mówimy o maszynie z pierwszego wieku przed Chrystusem. Jest ona tak fascynująca, gdyż to jeden z najbardziej namacalnych dowodów na błędność powszechnej tezy, iż starożytna cywilizacja osiągnęła jedynie wyżyny w dziedzinie filozofii, literatury i architektury. W rzeczywistości, już w starożytności doszło do rozwoju wysokiej i zaawansowanej techniki bazującej na nowym wytworze cywilizacyjnym, który zwykle datuje się dopiero na czasy po średniowieczu - naukach ścisłych. Teoretycznych konstrukcjach budowanych tak by ścierać się z rzeczywistością a nie jedynie snuć o niej metafizyczne fantazje.
A czemu, z jakiej racji ja tu wypisuję te rewelacje? Ot, właśnie słuchałem
The Antikythera Mechanism autorstwa
BT znanego też pod pełnym imieniem i nazwiskiem jako
Brian Wayne Transeau. Kawałek ten (choć może okreslenie "kawałek" nie jest tu zbyt adekwatne) pochodzi z jego najnowszej jak dotąd studyjnej płyty
This Binary Universe. Została ona bardzo dobrze przyjęta przez krytykę, niektóry nawet nazwali ją najważniejszą elektroniczna produkcją nowego tysiąclecia. BT daje tu popis swojej kompozytorskiej i technicznej perfekcji. Obficie miksując akustyczne (w tym orkiestrowe) brzmienia z elektronicznymi dźwiękami i specjalnym typem samplingu określanym jako
Stutter edit.
Samo
The Antikythera Mechanism zaczyna się jako delikatne ambientowe, elektroniczno-fortepianowo-gitarowe cudeńko w którym nagle uderza silna, mocna elektronika wypierana w pewnym momencie przez orkiestrę symfoniczną ulegająca na końcu rozpadowi i dekonstrukcji do kakofonii mikronut. Smakowite. Scott Pagano zrobił do tego świetny teledysk, kiedyś dostępny w galerii HD na apple.com, ale ostatnio coś linki szwankują.
W każdym razie polecam.