Niezwykłe jest także to jak różnej muzyki słuchałem przez ten długi czas. Oczywiście była Anna Maria Jopek, do której zawsze lubię wracać. Zafascynował mnie trochę język francuski przez co górował ostatnio tag french, a to za sprawą po pierwsze ZAZ a także zwariowanej Charlotte Gainsbourg oraz niezwykle emocjonalnej i poruszającej Lara Fabian, które gorąco bym polecił.
Sporo także słucham muzyki classic, w dużej mierze pewnie przez rozpoczętą niedawno szkołę muzyczną. Morze muzyki. I to głównie nie Ci wykonawcy, którzy górują w moich ogólnych statystykach. W sumie Sonata Arctica czy tym bardziej happysad wydają mi się dość obcy.
Dziś usłyszałem coś całkiem innego i dlatego zdecydowałem się napisać. Usłyszałem w całości ten niezwykły album. Imaginaerum Nightwish-a. W sumie wydany parę miesięcy temu bo w listopadzie. To wręcz dziwne, że dopiero teraz go poznałem. Jest absolutnie poruszający. …