Sob 14 XI – Akurat, AM
o AM nie wspomnę zbyt wiele, przez grzeczność
i fakt, że punk rock ma swoją konwencje..
nadal nikt nie wymaga by wokalista potrafił
śpiewać i by tekst był o czymkolwiek..
to
Akurat był gwiazdą tego wieczoru..
jedyną i najjaśniejszą..
świetnie zorganizowani / zgrani na scenie.. doskonały kolektyw..
zapewne zasłużyliby na miano jednego z najlepszych koncertowych
zespołów w Polsce, które to niczym certyfikat jakości dołączaliby do płyt..
ale po co, skoro i tak za każdym razem, bez względu na to czy to ełk,
warszawa, czy rodzinne bielsko spotykają się z entuzjastycznym
odbiorem fanów.. a to jest najważniejsze..
na długo zapamiętam kilka fragmentów,
jednym z ich piosenka do
słów Rilke..
"Zgaś moje oczy, ja Cię widzieć mogę
Uszy zatrzaśnij, ja Ciebie usłyszę
I ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę
I bez ust krzyk mój cisnę w Twoja ciszę
Ręce mi odrąb, a ja Cię pochwycę
Ja Cię pochwycę sercem jak ramieniem
Zawrzyj mi serce, mózgiem Cię zdobędę
A skoro mózg mi wypalisz płomieniem
Ja na krwi mojej Ciebie nosić będę" *
również cover Jaromira Nohavicy Danse Macabre.. **
rozbujał salę i tak już pulsującą coraz szybszym tempem..
tym razem z polskim tekstem, ale może chłopaki
dadzą się namówić na czeski zaśpiew..
i duet z Golcem, który ubarwił wieczór akordeonowym
świergotem.. brawo!!
akustyczna odsłona, gdy Akuraci na dwie gitary,
Piotr i Robert zabierają publiczność w podróż
mniej rockową, nie tak głośną, a ta jakby zniewolona,
zasłuchana, zaczarowana..
rozrasta się ta recenzja,
a jeszcze nie wspominałem o absolutnych evergreenach
[w przypadku Akuratów ten zwrot jest całkiem na miejscu]
Droga długa jest, Haczki, Lubię mówić z tobą, Wiej-Ska
i jeśli dobrze pamiętam zamykające prawie dwugodzinny set
Fantasmagorie..
tyle, że w przypadku tego zespołu niemalże każda kompozycja
wywołuje tak entuzjastyczną reakcję [no cóż, że trochę smarkatej
w dużej mierze publiczności], że nie sposób usiedzieć na miejscu..
co niektórzy wzbijali się pod sklepienie Rude Boy..
szaleństwo.. ;p
aha, nie było Pomarańczy.. trudno..
może następnym razem..
może trochę narażę się publice
[średnia wieku późne gimnazjum, trochę liceum..
takich olderów ak ja była zdecydowanie mniejszość..]
ale cudnie było popatrzeć / usłyszeć
jak ta dziatwa zna każde słowo i reaguje tak
żywiołowo.. tak przepysznie..
ale to Bielsko.. i okolice..
Górale potrafią się bawić, bezsprzecznie..
choć nie bezalkoholowa.. ;p
a sami Akuraci po koncercie wyruszyli na parkiet
do Sepii.. gdzie trwały pląsy niemalże do białego rana..
szacunek dla Piotra i zespołu..
jeden z najlepszych koncertów tego roku..
*
http://www.teksty.org/Akurat,Zga%C5%9B_moje_oczy
**
http://www.nohavica.cz/cz/media/jini/pisne/dance_macabre_akurat_pl.mp3
***
http://www.akurat.pl/akurat/mp3.php