przyznaj się, że Rajan jest już stary i Cię nie kręci:P a Tomek Makowiecki to bezczelny złodziej (zresztą podobnie jak Dąbrowska - działają w tandemie), Uniatowski z kolei wygląda mi na takiego, który za bardzo lubi dzieci, o! niech się odzywa częściej, to nie będzie o takich rzeczach Odcisk myślał!:P
Tomek Makowiecki jest bardzo fajny, tak samo jak Sławek Uniatowski. Zresztą oni i jeszze Dąbrowska to najlepsze postaci z Idola:)), a Mameluch Włochatego słuchał, tylko teraz się bezczelnie wypiera, ale my wiemy, jak było, co nie, Odcisku?:P
Stereophonics jest zajebiste. Nowa płyta wymiata. Poza tym nie słucham niczego i trochę odpoczywam od Rajana. Ach, wybaczcie mi milczenie! I nawet niech przez myśl nie przelatują takie straszne rzeczy o zamykaniu naszej paczki!!!! :> No.
zdecydowanie. jeszcze tylko zacznij Pink Floyd i Led Zeppelin słuchać, a będziesz mógł zacząć wybierać piosenkę pogrzebową;) Makowieckiego nie lubię, bo to złodziej! i wcale nie ratuje go to, że jest przy tym pijakiem;)
mam neta i zindexowałem ipoda z 1,5 tygodnia:)) jakieś kolejne wstydliwe wyznania zebrały Ci się przez ten czas, Odcisku?:P ja muzycznie specjalnie nic nowego, staram się jakiś głód poznania wywołać, ale na razie średnio idzie.
Widzę, że Szopi wkręciła się piosenka Stereophonics. Usłyszałem ją raz w Trójce i też mi się spodobała:) Jakimś radiowym zgredem chyba się stałem, bo spodobał mi się nowy kawałek Much, który puścili w Trójce, nowe Alice In Chains, które puścili w Trójce, a żeby całkiem się pogrążyć dorzucę jeszcze singiel No!No!No! czyli T.Makowieckiego i muzyków Myslovitz, który też puścili w Trójce:P
mi też się tak sobie ostatnio chce. siedzę i ciągle prawie te same strony, na których w dodatku prawie nic się nie dzieje:( co oczywiście nie przeszkadza mi w ten sposób spędzać jakichś13h/dobę.
Po braku ochoty na muzykę przychodzi brak ochoty na komputer. Ostatnio patrzę na niego z coraz większym obrzydzeniem. Starość... Kiedy doczłapiecie się do mojego wieku, Wy Młodzi, to też wam się odechce klikać:P Nawet Mameluchowi:P
a pana z Cardinalsów szkoda, nie aż taki stary przecież był:( chyba brak ochoty na muzykę zaraźliwy jest. ja słucham prawie tylko w pracy, a i tak bez większego przekonania raczej.
to był ograniczony wybór - w pracy Kaśka wybrała zespół na literę K, a takich miałem tylko ok. 9, więc wybór padł na KSU:] i przez to "Moje Bieszczady" grają mi w głowie od kilku dni:)