Zgorzkniałe stare panny i aspołeczne pensjonarki z nerwicą

Associar-se Recomendar

43 membros| 1.121 mensagens

Líder: pazdi
Política de associação: Aprovação de membro
Criado em: 23 Jun 2008
Descrição:
i nie mówcie na nas single!

/zgorzkniali starzy panowie też mile widziani/

Nie uznajemy staropanieństwa przed osiemnastką.

Gimnazjalistom i licealistom dziękujemy!

Últimos posts

Ver todos

Principais artistas da semana

1 Tocar
7
2 Tocar
5
3 Tocar
5
4 Tocar
5
5 Tocar
5
6 Tocar
5
7 Tocar
Hey
5
8 Tocar
4
9 Tocar
4
10 Tocar
4

Artistas relacionados

Caixa de mensagens

Deixe um comentário. Faça login na Last.fm ou cadastre-se agora (é gratuito).
  • travelintime

    A ja już sobie znalazłam ruskie ziołowe mazidła, tylko kupić muszę i będę najpiękniejszą hrabiną na świecie. Bo zostałam samozwańczą hrabiną. W głowie mi się poprzewracało. Nauczyłam się nawet marcel waves robić, sama, bo nie mam służącej. Takie życie...

    12 minutos atrás
  • darchangel

    Zdrowa skóra, no właśnie... U mnie występuje tylko na skórzanych butach, własna jakaś lewa się okazała :< Nie dość, że brzydka, to jeszcze dużo kosztuje. Też poproszę bogactwa i zdrowia. ;)

    ontem de manhã
  • VioletElf

    W sumie patrząc na moją szafę to i tak pęka w szwach więc zapotrzebowania na ciuchy akurat nie mam ;p. Dzięki, zdrowie się przyda a bogactwem też nie pogardzę ;>

    Mês passado
  • travelintime

    Ja się zaopatruję w lumpach i, jak trzeba, własnoręcznie transformuję szmaty w wyższe formy egzystencji. Wybitnie teraz nie mam kasy, ale na leki nie muszę póki co wydawać, bo na szczęście nic poważnego mi nie dolega, a na leczenie schorzeń głowy i tak już za późno. VioletElf - zdrowia i bogactwa życzę!

    Mês passado
  • VioletElf

    Bajoro Łabędzie? A ja się nawet cieszę, że brzydkie ciuchy są w sieciówkach, bo i tak teraz kasy nie mam :(, tylko leki i leki. Ale ponoć zdrowie najważniejsze. A na pewno zdrowa skóra, której żaden ciuch nie zastąpi jednak.

    Mês passado
  • darchangel

    Do baletu na błocie, jak już przestanie padać, a jeszcze nie wyschnie. Bo ślizgać się w gumowcach jest nieelegancko, za to w balerinach można z gracją śmigać po zabłoconych trawnikach, chodnikach, ściażkach i bezdrożach.

    Mês passado
  • travelintime

    Pani Jola uczyła się od Ewy (Evy) Minge. Taką ciekawostkę dodam. Gumaki jak gumaki, ale niechby ktoś pokusił się na wyjaśnienie: po co wytwarza się gumowe baleriny? Ani to nie ochroni przed intensywną pogodą, a w dzień słoneczny nie ma sensu nosić. Ja nie ogarniam.

    Mês passado
  • darchangel

    Włączę się kolejnym postem do dyskusji o modzie: szczytem szczytów byłyby miętowe gumowe emu. W ogóle w kwestii mody wkurza mnie, że wchodzę do sklepu, a tam nie ma wyboru: tylko to, co dyktują zaściankowe portale modowe i wydumane gazety o stylu, w ogóle tego stylu nie uczące. Już pani Jola była lepsza. Przynajmniej nie pochwalała kaloszy w upał. To sobie ponarzekałam :P Na szczęście moje skromne dochody pozwalają mi oszczędzać na eskapady do lumpeksów, które obfitują w odzież niemodną i staropanieńską.

    Mês passado
  • darchangel

    Drewniany, ale na pustostanach nie ma netu, musiałabym sobie zmienić kartę sieciową i wyposażyć się w Aero, a mi się nie chce :P W ogóle do techniki rąk wkłaać nie chcę, bo do biedy dochodzi :( (A muszę, niestety...)

    Mês passado
  • travelintime

    A ja się przyznam do grzechu - ostanie buty emo-emu zaczęły mi się podobać. Czas na garść tabletek. A kontekst olewania, co ludzie myślą, wziął mi się poza kontekstem. Nie będę jednak historiami zanudzać, bo to nudne.

    Mês passado
  • VioletElf

    A czy ja w którymś miejscu napisałam, że nie nałożę kaloszy bo opinia ludzi mnie obchodzi? Ludzie niech sobie myślą co chcą, mnie się takie buty nie podobają, poza tym są ostatnio zbyt trendy jak dla mnie, tak samo jak EMU, które są równie obrzydliwe... a może bardziej nawet. Gdyby moja pensyjka pozwalała mi na oszczędzenie czegoś, to może byłabym szczęśliwsza...

    Mês passado
  • travelintime

    A ja, jak trzeba, chodzę w kaloszach, olewam, co sobie ludzie myślą, cieszę się, że jeszcze jakieś procesy pod kopułami u nich zachodzą, tragedią byłoby całkowite obumarcie mózgu bliźnich. Się tam nie rozczulam przesadnie. Ale widziałam dzisiaj salamandrę czarną i to jest powód do radości, bo teoretycznie nie powinna występować, a występuje. Szał Mariana! I doszłam do wniosku, że mam za mało przestrzeni życiowej, więc jak sobie odmaluję korytarz, to zrobię jakieś rozlanie maszyn wokół, bo mam plany dokupienia różnych przydatnych mechanizmów, tylko oszczędzać i czekać na cuda. Jak mi dobrze! Po co chłopem sobie psuć takie dobre życie? Ja nie wiem, naprawdę.

    Mês passado
  • Drewniany_Alen

    Jaaa! Łeee! Noooo! Nie wiedziałem, że kobiety mogą cierpieć na aż taki brak gustu. Kalosze są fikuśne! A kobieta w gumofilcach? Mhm! Miodzio - palce lizać. Darchangel - jest pełno pustostanów ;) A teraz ciepło to i w niedokończonych budynkach można jakoś przekimać.

    Mês passado
  • darchangel

    O właśnie, kaloszom mówimy "NIE! NEVER!". Chyba, że do ogrodu, by pielić marchew. Ale ogrodu nie mam. Poskarżę się Wam teraz: szukam jakiegoś sensownego lokum, bo się muszę przeprowadzić. Masakra. Całe to szukanie, pisanie, dzwonienie. Umrzeć można. :(

    abril 2012
  • VioletElf

    Nie lubię jak jest deszczowo, bo mi buty przemakają a kaloszy nie nałożę nigdy z własnej woli. Błoto znów brudzi buty i ubrania, trzeba myć i prać a ja do takich rzeczy nie mam smykałki. Za zimno też podziękuję, bo jestem zmarzluchem i muszę nakładać mnóstwo ciuchów i ciężko się w tym poruszać. Ja tam wole ciepło :). W dzień ukrywam się w mojej chłodnej piwniczce a wieczorem jak już to głupie słonce się chowa, łażę po pustych ulicach wśród nagrzanych murów, bądź włóczę się po okolicznych pustkowiach. To jest życie!

    abril 2012
  • darchangel

    E tam, jak się ma alergię i zamiast w soczewkach popyla się w okularach, to "deszczowo" wcale nie bawi. "Słonecznie" też nie. Zatrzymajmy się na "pochmurno i świeżo". A generalnie lubię takie imprezy, jak długi łikęd - miasto opustoszało, można hulać :)

    abril 2012
  • travelintime

    Nastał oto długi weekend, dużo wolnego czasu, można męża szukać! Ale nie trzeba. Wiosna jest dobra, ale w małych dawkach. Ja bym była szczęśliwa, jakby padało troszkę, albo mgliście i horrorowo by było. Jakoś w tym roku nie dopisała tajemniczość pogodowa. Słońce zabija moje nadwrażliwe oczy i pewnie oślepnę do czerwca.

    abril 2012
  • Drewniany_Alen

    A tam życie! Dałoby się je znieść, gdyby nie wiosna. Ech! Gdyby tak cały rok było zimno, błotnisto i deszczowo!

    abril 2012
  • VioletElf

    gorsza, bo każdy na nią choruje :]

    abril 2012
  • travelintime

    I to gorsza od schizofrenii, ta choroba.

    abril 2012
Ver todas as 1.121 mensagens
Rádio do grupo Zgorzkniałe stare panny i…

Novos membros (43)

Ver todos os membros

Atividade recente