No właśnie, nie byłem na Hunterfeście, ale miałem okazję zobaczyć ludzi jak z niego wracali, bo akurat byłem na dworcu z moją siostrą i czekałem na pociąg Olsztyn-Bydgoszcz (14:25). Aby się nie nudzić, gdyż do pociągu zostały mi godziny ze dwie, kupiłem sobie nowego Metal Hammera. Około godziny 13:30 podbił do mnie koleś:
- Gdzie jedziecie?
- Do Bydgoszczy
- A skąd jedziecie?
- Stąd:)
- Aha, bo myślałem że może też z Hunterfestu. A o której macie pociąg?
- 14:25
- A ja 14:06. Mogę przejrzeć Hammera?
- Spoko:)
No i koleś sobie przegląda, a ja w tym czasie idę do pobliskiego McDonalda w celu pozbycia się balastu:) Wracam po jakichś 10 minutach (nie było papieru:/), a kolesia już nie ma. Został za to namiot...
Z rekonstrukcji zdarzeń dowiedziałem się że chłopak rozważał dopicie piwa na stacji ale obawiał się SOKu:) Skarżył się też na fragment tekstu o Scarlett Johansson, no bo ona to taka niemetalowa:) Ustalone zostało że jedzie z peronu 4, my natomiast z 3. …