W czarnych trzewikach żwawo wymaszerowała.Stojąc na środku sceny,mając za soba reszte brygady "Hey"...Kaśka oznajmiła iż kończy się już powoli ich jubileuszowa trasa koncertowa... i szybko przeszli do dzieła.
Błyszczało,kręciło,wciągało...
Kupa rewelacyjnej muzyki !
Kupa dobrej roboty oświetleniowców i dźwiękowców!
Kupa ludzi,naprawdę świetnie sie bawiących!
Jako support tej całaj trasy koncertowej,znęcone zapachem taj kupy wszystkiego...zlaciały się Muchy.Niezły bzzyk,średnie show...czekam na więcej bzzykania.
Był to bez wątpienia najlepszy jak do tąd koncert Heya jaki widziałem.